Breivik zzieleniałby z zazdrości. Zobacz celę brazylijskiego bandyty

1 z 7Wygodne życie

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Jarvis Chimenes Pavao ma się nieźle. Brazylijski handlarz narkotykami żyje spokojnym i dość przyjemnym, jak na sytuację, życiem więźnia paragwajskiego zakładu karnego Tacumbu. Wnętrza jego trzypokojowej celi wyposażonej w we własną salkę konferencyjną, duże łóżko, bibliotekę i przyzwoity telewizor mogłyby zaszokowałyby nawet psychopatę Breivika, wiecznie niezadowolonego z warunków własnej odsiadki.

Media odkryły wygodne gniazdko bandyty przez przypadek. Ktoś zbudował w więzieniu bombę, więc przysłano na miejsce większą grupę policjantów. Wśród nich zapewne byli też tacy, których Pavao nie zdołał (jeszcze?) przekupić. Na widok celi bandyty ze zdziwieniem przecierali oczy.

2 z 7Kafelki i plazma

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Handlarz narkotyków z Brazylii uwił sobie w więzieniu w stołecznym Asuncion zupełnie przyjemne gniazdko.

3 z 7Szafa

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Nie dość, że ma strój na każdą okazję, to jeszcze może pośpiewać sobie romantyczne ballady przy gitarze. Współwięźniowie musieli być zachwyceni. W szafce znaleziono sześć par butów. Czyżby raz w tygodniu dla zdrowia chodził boso?

4 z 7Jak to możliwe?

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Prawnik bossa narkotykowego, Laura Acasuso, przyznała, że jej klient przekupił wysokich rangą urzędników. Wspomniała o sześciu czy siedmiu ministrach, o dyrektorach więzienia nie wspominając.

5 z 7Sypialnia

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Duże łoże dla lubiącego wygody bandyty ma ponoć przejść do historii, podobnie jak reszta jego celi. Nowy minister sprawiedliwości obiecuje wszystko zburzyć.

.

6 z 7Wzór do naśladowania

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

Mała kolekcja płyt DVD i biografia Pablo Escobara - widać Brazylijczyk widział w nim ciekawy wzór. Słynny kolumbijski bandyta przez wiele lat grał na nosie policji. Nawet złapany żył w samodzielnie wybudowanym więzieniu z luksusami.

7 z 7Nowe życie

Obraz
© NORBERTO DUARTE / AFP

W nowym więzieniu Pavao klimatyzacji raczej nie uświadczy. W tym starym ufundował budowę boiska piłkarskiego i kaplicy, zatrudniał nawet innych więźniów jako swoich ochroniarzy. Ponoć wszyscy go kochali. Nawet strażnicy, którym wyremontował toalety i wypełnił bibliotekę książkami. Płacił nawet pensję więziennego kucharza.

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie