Była pierwszą supermodelką. Skończyła w psychiatryku
Miss Manhattan
Historia Audrey Munson skończyła się przedwcześnie. Kobieta, którą u szczytu sławy nazywano Miss Manhattan, dwie trzecie życia spędziła w ośrodku dla obłąkanych. Tam też zmarła w 1996 roku, dożywszy sędziwego wieku 105 lat.
Muza rzeźbiarzy swój najbardziej wyraźny ślad odcisnęła na centrum Nowego Jorku. Jej twarz była kiedyś najbardziej rozpoznawaną w Stanach Zjednoczonych. Po skandalu obyczajowym porzuciła karierę i uciekła 500 km na Zachód. Wraz z matką zamieszkała nad brzegierm jeziora Ontario, w niewielkim miasteczku Meksyk. Ostatnie lata przed zamknięciem w zakładzie psychiatrycznym zeszły jej na obwoźnej sprzedaży akcesoriów kuchennych.
Poniżej historia Munson opowiedziana z pomocą rzeźb i pomników, do których Audrey pozowała.
Wenus
Za młodu Munson nazywano „Amerykańską Wenus”. Pozowała ponad 20 artystom. Audrey dostrzegł na nowojorskiej ulicy fotograf Ralph Draper. Był 1906 rok, a Munson miała 15 lat. Zgodziła się pozować najpierw Draperowi, potem jego przyjacielowi rzeźbiarzowi Isidorowi Konti.
Posągowa uroda jak z antycznej Grecji urzekała kolejnych twórców. Do dziś w Nowym Jorku jej podobiznę zobaczyć można na tuzinie rzeźb. Jedną z nich jest „Społeczna Duma” Adolpha A. Weinmana na iglicy budynku Manhattan Municipal Building, siedziby wielu miejskich i federalnych agencji.
Jej ciało uwieczniano w kamieniu i metalu, wyszywano w gobelinach, płótnie malarskim a nawet w monetach. Jej podobiznę znajdującą się na awersie i rewersie półdolarówki z Lady Liberty wybijano aż do 1947 roku.
Muza kina
Kalifornia stawała się stolicą kina (jeszcze) niemego i Munson chciała być muzą także dla filmowców. Jako 25-latka zagrała w autobiograficznej „Inspiracji”, historii życia nagiej modelki. Uważa się, że była pierwszą aktorką, która zgodziła się rozebrać przed kamerą w filmie innym niż pornograficzny
Jej hollywoodzka kariera ograniczyła się do czterech filmów. Podczas premiery „Niewinności” w St. Louis została aresztowana za obrazę moralności (siedząc na widowni odsłoniła plecy). W ciągu tygodnia stanęła przed sądem, ale ławnicy uznali ją za niewinną.
Ubrania zaczęliśmy nosić dopiero, gdy nasze umysły przepełniły grzeszne myśli. Ubrania szkodzą naszemu ciału, mocniej nawet naszej duszy – powiedziała po ogłoszeniu wyroku.
Poniżej historia najsłynniejszej nowojorskiej rzeźby opartej na wizerunku Audrey, "Civic Fame".
Zabójstwo
W 1919 roku Munson wróciła do Nowego Jorku. Zamieszkała w domu należącym do dr Waltera Wilkinsa. Mężczyzna był żonaty i jego osobiste relacje z modelką-aktorką do dziś pozostają niejasne. Wkrótce po tym, jak Audrey się wyprowadziła, Wilkins zamordował swoją żonę.
Munson zeznała później, że lekarz miał na jej punkcie obsesję. Miała się wyprowadzić na bezpośrednią prośbę rozgoryczonej żony Wilkinsa. Ostatecznie uznano, że nie miała z zabójstwem nic wspólnego. Doktora skazano na śmierć na krześle elektrycznym. Przyspieszył swój koniec wieszając się w celi. Choć Audrey uniknęła odpowiedzialności za swój ewentualny związek z morderstwem, jej imię było zszargane przez skandal.
Do 1920 roku większość artystów zerwała z nią umowy, więc rozżalona kobieta zaczęła wylewać kubła pomyj na swoich dawnych wielbicieli w cotygodniowych felietonach w gazecie „New York American”.
Kolejni rzeźbiarze mówili mi, że mają tak wiele szkiców mojej sylwetki, moich rąk czy głowy, że nie widzą potrzeby, bym znów im pozowała. Nie było już dla mnie miejsca na tym świecie – żaliła się.
Szaleństwo
Nie mogąc poradzić sobie z gwałtownym końcem kariery, próbowała się zabić. W 1922 roku wypiła roztwór chlorku rtęci, stosowanego wówczas jako lek na syfilis. Przeżyła, ale w kolejnych latach zaczęła popadać w szaleństwo.
Samobójcza próba była rzekomo reakcją na telegram od ukochanego - pilota wojskowego, za którego miała wyjść za mąż. Dwa miesiące później w wywiadzie dla „Movie Weekly” przekonywała, że w czasie wojny była agentką wywiadu polującą na szpiegów. Była też przekonana, że ktoś za plecami konspiruje przeciwko niej. Sąsiedzi z miasteczka Meksyk zaczęli ją przezywać Szalona Audrey. Widywano ją jak bez celu chodziła po tamtejszych polach i łąkach.
W 1931 roku jej zachowanie stało się na tyle nienormalne, że sędzia skierował ją stanowego szpitala psychiatrycznego St. Lawrence State Hospital. Spędziła tam 65 dalszych lat swojego życia.