Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Amerykańskie media obiegło nagranie z Kalifornii, na którym widać 20-letniego wędkarza i rekina. Żarłacz został przypadkowo złapany na haczyk. Mężczyzna zrobił wszystko, aby uratować drapieżnika i wypuścić go z powrotem do oceanu.
Historię tego nagrania opisuje "Los Angeles Times". Jak czytamy, zdarzenie miało miejsce w środę (1 kwietnia) obok molo w Hermosa Beach (Kalifornia). Jedna z kobiet zaczęła nagrywać, jak młody mężczyzna stara się uwolnić żarłacza białego. Oceaniczny drapieżnik został przypadkowo złapany przez rybaka, 20-letniego Kevin Phana.
Młodzieniec, widząc, co się stało, od razu rzucił się na ratunek zwierzęciu. Choć jak sam potem przyznał, ogromne kły rekina wyglądały groźnie, 20-latek zdołał przeciąć żyłkę nożyczkami, a następnie wypchnąć rekina z powrotem do wody. Jego zmagania oglądali ludzie zgromadzeni na molo. Gdy udało się uratować żarłacza, 20-latek z USA wzniósł ręce w geście triumfu. Świadkowie bili mu brawo.
Moim zamiarem nie było upolowanie żarłacza, znam przepisy Kalifornii, nie wolno ich łowić. Gdy go zobaczyłem, od razu przeszedłem do działania i starałem się go jak najszybciej uwolnić. To było trochę przerażające. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z żarłaczem białym. Jego zęby były przerażające - przyznał w rozmowie z "LA Times" 20-letni rybak.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Choć dla rekinów ludzie nie są żadnym pokarmem, drapieżniki mogą przypadkiem ranić osobę znajdującą się w jej otoczeniu. Jakub Kordas z ZOO we Wrocławiu opowiadał niegdyś w rozmowie z o2.pl, że rekiny są dość ciekawskie i czasem chwytają pewne obiekty z ciekawości. Wówczas konsekwencje mogą być rzeczywiście tragiczne. Na szczęście w tym konkretnym przypadku młodemu rybakowi nic się nie stało.
Los Angeles Times podaje jednak, że służby przygotowują się na zwiększoną aktywność rekinów tego lata. Eksperci zauważają, że wody u południowych wybrzeży Kalifornii są wyjątkowo ciepłe, co przyciąga drapieżniki. Trend ten wynika m.in. z rekordowej marcowej fali upałów. Zjawisko ma się nasilić w związku ze zjawiskiem El Niño. To oznacza, że rekinów na zachodnim wybrzeżu USA może być więcej.