Kontrowersje wokół "Kobiety na krańcu świata". Oszukano widzów?

Michał Dziedzic

1 z 6Odcinek "Wspinaczka po godność" okazuje się pełen nieścisłości

Obraz
© Instagram.com

Ostatni odcinek programu "Kobieta na krańcu świata" opowiadał o niezwykłej wspinaczkowej drużynie cholit z La Paz oraz o życiu założycielki tej grupy - Alicii. Bohaterki zostały pokazane jako walczące ze stereotypami w kraju, gdzie los kobiet jest zależny głównie od mężczyzn. I choć przedstawiona historia była naprawdę poruszająca, to okazuje się, że nie do końca zgoda z prawdą.

Zobacz też: Martyna Wojciechowska: "Pracowałam jako modelka, to było straszne. Dziewczyny nie idźcie tą drogą!"

2 z 6Podróżnicy komentują

Obraz
© Facebook.com

Podróżnicy i blogerzy, prowadzący stronę wystraszeni.pl, ukazali wiele nieścisłości w przedstawionej przez Wojciechowską historii. Przebywali oni w La Paz i mieli okazję dobrze poznać inne cholity, z którymi do dziś utrzymują świetny kontakt.

- Za każdym razem, gdy padało sformułowanie "Indianki z różnych plemion" i w ogóle słowo "Indianie" odmienione na wszelkie możliwe sposoby, cholity prychały wzburzone: "Nie jesteśmy Indiankami, to nas obraża!" - piszą podróżnicy na wystraszeni.pl.

3 z 6Coś się nie zgadza

Obraz
© Facebook.com

- W programie pada stwierdzenie, że Alicia wraz z cholitami, które zainspirowała, zdobyły pięć 6-tysięczników. Te szczyty zdobyły "Cholitas Escladoras”, grupa, do której Alicia nie należy. O Alicii wiadomo tylko, że zdobyła dwa. Alicia ponoć utworzyła grupę 12 kobiet, "Cholitas Vamos A Las Montañas", której jest liderką, - tylko jakoś nikt za bardzo o nich tutaj nie słyszał. Nie słyszała o niej nawet Elena, siostra Alicji - wyznają podróżnicy na wystraszeni.pl.

4 z 6Kłamstwo?

Obraz
© Facebook.com

Blogerzy zarzucają Martynie, że na potrzeby programu zainscenizowała całą sytuację. Dopuściła się czegoś, czego dokumentalista nigdy nie powinien robić.

- Najprawdopodobniej skład grupy "Cholitas Vamos A Las Montañas", został zebrany ad hoc, na potrzeby TVN-u. Do tego dołożono trochę historii "Cholitas Escaladoras", trochę ujęć z fajnej górki, identyczne spódnice i wyszedł efektowny program - piszą autorzy bloga wystraszeni.pl.

5 z 6Pomagali im mężowie

Obraz
© Facebook.com

Zdaniem podróżników, Martyna pominęła pewne fakty, tak aby program był bardziej przejmujący.

- Mężczyźni w odcinku przedstawieni są jako brutale, którzy na nic nie pozwalają swoim żonom ("Kobieta w Boliwii po prostu musi być posłuszna mężowi…" - mówi Martyna). Ujęcia pokazują samotne cholity zdobywające szczyt. A zarówno Alicja, jak i "Cholitas Escaladoras" zawsze zdobywały szczyty w towarzystwie swoich mężów i innych przewodników, przy ich wsparciu - wyznają autorzy wystraszeni.pl (zachowano oryginalną pisownię).

6 z 6Skomentuje?

Obraz
© Instagram.com

W swoim artykule podróżnicy wytykają jeszcze dużo więcej nieścisłości, które pojawiły się w odcinku programu. To duże zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że Martyna Wojciechowska uważana jest za rzetelną dziennikarkę, a jej filmy dokumentalne zdobyły wiele nagród. Jak myślicie, czy gwiazda zdecyduje się skomentować te doniesienia?

Wybrane dla Ciebie