Mróz lepszy od stylistki. Fryzury na pokaz

1 z 10Gorące źródła

Obraz
© Domena publiczna

W lecie kanadyjskie gorące źródła Takhini w Yukonie wydają się przytulnym zakątkiem. Poczekajcie tylko, aż temperatura spadnie tam do 30 stopni poniżej zera. Wówczas zaczyna robić się niesamowicie. Szczególnie widać to po głowach kąpiących się. Mokre włosy zamarzają w cudaczne kształty, a właściciel ośrodka najlepsze fryzury nagradza pieniędzmi i karnetami na kolejne kąpiele. Sami zobaczcie - na kolejnych stronach pokazujemy uczesania których nie powstydziłby się najlepszy salon.

Więcej informacji tutaj.

2 z 10W ciepełku

Odwiedzający gorące źródła zimą kąpią się w wodzie o temperaturze 40 stopni Celsiusza, tymczasem wokół panują koszmarne mrozy.

3 z 10Nagroda za styl

Pierwsze miejsce to 750 dolarów kanadyjskich, czyli ponad 2,3 tys. zł. Dodatkowo karnet na 30 kąpieli. Za drugie i trzecie miejsce odpowiednio mniejsze sumy i karnety wejść (200 i 100 dolarów, czyli 600 i 300 zł).

4 z 10Na dowód

Odważni wychodzą poza naturalnie podgrzewany basen i pozują z termometrem w ogrodzie. Taki widok robi wrażenie.

5 z 10Tak działa mróz

A dokładnie, to owe minus 30 stopni.

6 z 10Epickie!

Właściciele imponujących bród mają zdecydowanie ułatwione zadanie - tyle zamarzniętych włosów wygląda oszałamiająco.

7 z 10Jeszcze zimniej

Ten młody człowiek załapał się na wyjątkowo mroźny dzień. Różnica między temperaturą wody, a powietrza to aż 80 stopni Celsiusza!

8 z 10Kolaboracja

Całe szczęście, że taki węzeł gordyjski można rozplątać szybkim wejściem pod wodę.

9 z 10Szósty rok

Pierwszy konkurs fryzur odbył się w 2011 roku i brało w nim udział tylko 15 osób. Z roku na rok przybywa zgłoszeń i dziś na skrzynkę i profil Facebooka właściciela ośrodka spływają setki zdjęć zamrożonych głów. Każdy uważa, że jego fryzura jest najlepsza.

10 z 10Proste jak raz, dwa, trzy

Wybrane dla Ciebie