Myślą, że jest Jezusem. Nie dają mu spokoju

1 z 6Przeklęte przeznaczenie

Obraz
© /www.facebook.com/danchristos | Daniel Christos

Daniel Christos to Australijczyk, który jakiś czas temu opuścił Perth i rzucił pracę informatyka. Od tamtej pory podróżuje z plecakiem po świecie, korzystając z wolności. Chodzący boso długowłosy mężczyzna z brodą budzi w wielu krajach zainteresowanie, a mieszkańcy Nairobi ciągle biorą go za kolejne wcielenie Jezusa.

2 z 6Niezasłużona sława

Obraz
© /www.facebook.com/danchristos | Daniel Christos

W mediach społecznościowych zaczął krążyć hasztag #JesusinNairobi. Dzięki niemu internauci informują się nawzajem, gdzie obecnie przebywa „Mesjasz”.

3 z 6A mógłby na tym skorzystać...

Obraz
© /www.facebook.com/danchristos | Daniel Christos

Doprowadzony do ostateczności Daniel opublikował na Facebooku post, w którym zapewnił, że nie jest synem Boga. Pojawił się nawet w telewizji i udzielił wywiadu, zaprzeczając pokrewieństwa z Maryją.

4 z 6Coraz częściej reaguje na nieswoje imię

Obraz
© /www.facebook.com/danchristos | Daniel Christos

Mężczyzna twierdzi, że jest zaczepiany setki razy dziennie i ciągle słyszy, jak ktoś woła za nim „Jezus”.

5 z 6Wierzymy w każde jego słowo

Obraz
© /www.facebook.com/danchristos | Daniel Christos

Daniel przyznał, że zaczyna się już przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy. Na szczęście nie zwątpił jeszcze, że jest zwykłym śmiertelnikiem.

6 z 6To nie żaden cud

Obraz
© Facebook.com | Daniel Christos

Doskonale zdaje sobie sprawę, że mieszkańcy Nairobi nigdy nie widzieli na oczy kogoś równie podobnego do Jezusa, którego portrety i rzeźby oglądają na co dzień w kościołach.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie