"W mieście pojawił się łoś". Burmistrz apeluje do mieszkańców
W Szamotułach (woj. wielkopolskie) pojawił się łoś. Zwierzę było widziane w różnych częściach miasta - na terenach zielonych i podmokłych. "Bardzo proszę, bądźcie ostrożni" - apeluje Piotr Michalak, burmistrz Miasta i Gminy Szamotuły w facebookowym wpisie.
W wielkopolskich Szamotułach widziano nietypowego gościa. - W mieście pojawił się łoś. Był widziany w różnych częściach Szamotuł, ale zawsze na terenach zielonych i podmokłych - poinformował Piotr Michalak, burmistrz Miasta i Gminy Szamotuły w facebookowym wpisie.
Burmistrz zaapelował do mieszkańców o ostrożność. Jak przypomniał, to wzbudzające sympatię, lecz dzikie zwierzę, które może być niebezpieczne.
Bardzo Was proszę, abyście nie podchodzili do niego (osoba, która zrobiła te piękne zdjęcia, była za blisko), nie płoszyli go swoją obecnością, zadbali, aby wasze czworonogi nie biegały luzem. Uważajcie na siebie i dajcie mu spokojnie oddalić się z tego nienaturalnego dla niego środowiska. Próba bliskiego podchodzenia jest złym pomysłem, niebezpiecznym dla Was i dla zwierzęcia - przypomniał Piotr Michalak.
O sprawie poinformowano już odpowiednie służby.
Dzikie i silne zwierzę
Łoś to największy przedstawiciel rodziny jeleniowatych w Europie. Zwierzę osiąga wysokość w kłębie nawet do 2 metrów i masę ciała sięgającą nawet 700 kg (w przypadku samca). Wielkością i wagą przewyższa go jedynie żubr.
Związany jest głównie z podmokłymi leśnymi terenami, torfowiskami i mokradłami, ale wraz z nadejściem zimy przenosi się na suchsze tereny. Aktywnie żeruje wczesnym rankiem i wieczorem. Najchętniej zjada pędy, gałązki oraz korę drzew i krzewów, przemierzając w ich poszukiwaniu znaczne odległości. Łoś latem potrzebuje dziennie 30-50 kg pokarmu, zimą - "jedynie" 12 kg.
Jest doskonałym pływakiem, ale poza wodą porusza się powoli i niezgrabnie (choć cicho). Gdy się przestraszy, potrafi biec kłusem, z prędkością 30km/godz.
Największym zagrożeniem dla łosi jest utrata siedlisk spowodowana wycinaniem lasów.