Niesamowity samochód Jamesa Bonda na sprzedaż. Gratka dla fanów?
Jeden z sześciu
Osoby, które nie chciałyby mieć samochodu Jamesa Bonda można z pewnością policzyć na palcach jednej ręki. Pozostałych powinna zainteresować oferta sprzedaży wyjątkowego auta z filmu „Szpieg, który mnie kochał”. W produkcji z 1977 roku, oprócz Rogera Moore’a, zagrał także Lotus Esprit – samochód-łódź podwodna. Podczas kręcenia filmu użyto sześciu egzemplarzy; trzy przetrwały do dzisiaj, a jeden właśnie wystawiono do sprzedaży. Niestety jest kilka haczyków.
Są pewne minusy...
Po pierwsze samochodem nie można jeździć po zwykłej drodze. Co więcej, nawet jeśli jakimś cudem udałoby się takie pozwolenie zdobyć, to i tak nici z przejażdżki. Sprzedawany Lotus nie jest bowiem na chodzie. Przyczyna jest banalna - nie ma silnika.
O pływaniu lepiej zapomnieć
Skoro zatem nie jeździ, to może przynajmniej pływa? Scena, w której Bond zanurza się pod wodę tym autem, zapadła w pamięć wielu fanom serii. Otóż nie. Niestety ten samochód nie tylko nie jeździ, ale też nie pływa. Cały osprzęt zewnętrzny sugerujący zdolność zanurzenia jest zatem tylko dla picu.
Są i jasne strony
Na szczęście są też dobre wiadomości. Po pierwsze – auto rzeczywiście uczestniczyło w nagrywaniu filmu. Po drugie – mechanizm składania kół do poziomu działa. Po trzecie – samochód został odnowiony w programie telewizyjnym „American Restoration”. Po czwarte – przyjemność z posiadania pojazdu, który odegrał swoją rolę w filmie o słynnym agencie 007 musi być ogromna.
Coś jeszcze...
Zanim jednak rozbijecie swoją świnkę skarbonkę, musicie wiedzieć jeszcze o dwóch rzeczach. Samochód znajduje się w Nevadzie, a wiec ewentualne sprowadzenie go do Europy z pewnością byłoby kosztowne. Na koniec zostawiliśmy najgorsze – cenę. Ta właściwie sama skorupa została wyceniona na - bagatela - 1 mln dolarów. To ogromne pieniądze za coś, co ani nie jeździ, ani nie pływa i jego głównym zadaniem jest po prostu stanie i wyglądanie.