Opancerzony Mercedes za 6 mln zł. W sam raz dla prezydenta

1 z 6Dla ważnych osób

Obraz
© Materiały prasowe

Prezydenci wielu państw zwykle jeżdżą drogimi autami, które w wielu przypadkach są opancerzone (chociaż często się o tym nie mówi ze względów bezpieczeństwa). Mercedes pokazał właśnie nowy model, który powinien zadowolić włodarzy. Oto Maybach S 600 Pullman Guard.

2 z 6Odporny na kule

Obraz
© Materiały prasowe

Auto jest w pełni opancerzone według klasy VR9, co oznacza, że wytrzyma ostrzał z wielu popularnych broni. Do wzmocnień użyto specjalnej stali oraz tworzyw sztucznych. Oczywiście kuloodporne są też szyby – poza tylną. Z tej strony pasażerów chronić ma specjalna ścianka umieszczona tuż za fotelami i zagłówkami.

3 z 6Pewne dodatki

Obraz
© Materiały prasowe

Oprócz wzmocnień dodano też kilka gadżetów. W skład standardowego wyposażenia każdego kuloodpornego Pullmana wchodzą syreny, megafon czy dodatkowy akumulator. Mercedes zaznacza jednak, że auto można dowolnie dopasować - oczywiście jeśli nie są to zmiany konstrukcyjne.

4 z 6Nie dla zwykłego kierowcy

Obraz
© Materiały prasowe

Pod maską znajduje się podwójnie doładowany, sześciolitrowy silnik V12 o mocy 530 KM, a więc taki sam, jak w zwykłym Pullmanie. Auto waży jednak 5,1 tony, więc trzeba było ograniczyć jego prędkość maksymalną do 160 km/h. Przy okazji warto zauważyć, że przynajmniej w Polsce na ten samochód trzeba mieć już prawo jazdy uprawniające do kierowania ciężarówkami.

5 z 6Dla czterech osób

Obraz
© Materiały prasowe

Pasażerów jednak raczej to wszystko niezbyt obchodzi – dla nich liczy się komfort. A tego nie będzie brakować. Już standardowa Klasa S jest znana z wygodnych foteli, a te tutaj można dodatkowo pochylać. Prywatność zapewniają boczne zasłony.

6 z 6Cena jest naprawdę wysoka

Obraz
© Materiały prasowe

Jak to w przypadku opancerzonych aut bywa, cena powala. Normalny Pullman kosztuje w Niemczech ok. 500 tys. euro (w Polsce prawie 2,9 mln zł). Ten wzmocniony jest od niego prawie trzy razy droższy – 1,4 mln euro. (ok. 6 mln zł). Pierwsze dostawy zaplanowano na drugą połowę 2017 roku. Mamy nadzieję, że nie czytają tego polscy politycy, którzy w zasadzie mogliby sobie takie auta zażyczyć, skoro prezydent ma złe wspomnienia związane z BMW Serii 7 i jego oponą.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie