Przygarnął jednego psa. Teraz ma w domu zwierzyniec

1 z 10Uwaga! To wciąga

Kiedy Lee Asher adoptował pierwszego psa, wiedział, że na tym się nie skończy. Amerykanin o wielkim sercu zapragnął pomóc kolejnemu zwierzęciu, a później jeszcze jednemu...

2 z 10Małe zoo

Teraz ma w domu 7 psów i 2 koty.

3 z 10Wrażliwiec

Wszystkie zwierzaki były bezpańskie. Lee nie mógł się pogodzić z ich krzywdą.

4 z 10Pełnia szczęścia

- Od dziecka uwielbiam zwierzęta. Wiedziałem, że kiedy dorosnę chcę im pomagać. Szczęśliwy dom to taki, w którym jest pełno uratowanych czworonogów. Tak go sobie wyobrażałem w dzieciństwie. Marzenia się spełniły - mówi Lee.

5 z 10Życiowy cel

Od najmłodszych lat wiedział, że pomaganie bezbronnym istotom jest jego powołaniem.

6 z 10Niezły wynik

W ciągu swojego życia ocalił aż 16 zwierzaków.

7 z 10Solidne przygotowanie

W młodości spędzał wiele czasu w schroniskach. Był tam wolontariuszem. Widok łaknących czułości i uwagi zwierząt łamał mu serce. Wtedy nauczył się też opieki nad nimi i poznał niuanse związane adopcją.

8 z 10Same plusy

Przygarniając kolejne zwierzęta wie, że nie tylko daje im ciepły dom, ale też zwalnia miejsce w schronisku. Dzięki temu zapobiega przepełnieniu placówki.

9 z 10Bilans zysków

- Posiadanie tylu zwierzaków to nieustanna rozrywka i morze bezinteresownej miłości. I sierści - dodaje z uśmiechem.

10 z 10Oby tak dalej

Choć gromadka pupili jest liczna, wszystkie czworonogi polubiły się ze sobą. Lee prowadzi konto na Instagramie, aby dzielić się codziennymi perypetiami. Ciepłe komentarze internautów utwierdzają go w przekonaniu, że obrał właściwą drogę życia.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie