Tu nie chodzi o pieniądze. Zobacz, jak stać się klientem Ferrari

1 z 6To nie takie proste

Obraz
© Materiały prasowe

Posiadanie Ferrari w kręgach milionerów nie robi z ciebie tak wyjątkowej osoby, jak mogłoby ci się wydawać. Idziesz do salonu, wybierasz model, dodatki i czekasz na wyprodukowanie auta. Jest jednak jedna furtka, umożliwiająca zakup samochodu, którego nie ma nikt. To program One-Off, dzięki któremu dostaniemy auto zaprojektowane według naszego pomysłu. Nie chodzi tu jednak tylko o kolor tapicerki czy nadwozia, ale również kształt karoserii. Jak stać się szczęśliwcem, który ma takie auto w garażu? Wbrew pozorom nie wystarczy walizka pieniędzy. Enrico Galliera, dyrektor handlowy włoskiej marki, w rozmowie z Autocar zdradza, jakie wymagania trzeba spełnić.

2 z 6W odwrotną stronę

Obraz
© Materiały prasowe

Największym zaskoczeniem dla wielu może być to, że to nie klient przychodzi z pytaniem, czy Ferrari może wyprodukować auto według jego pomysłu. To przedstawiciele marki wyławiają osoby, którym zaoferowana zostanie możliwość skorzystania z programu One-Off.

3 z 6Dla kogo?

Obraz
© Materiały prasowe

Aby stać się takim wybrańcem wcale nie wystarczy walizka pieniędzy. Przedstawiciele Ferrari muszą dostrzec w danej osobie prawdziwą pasję do aut włoskiej marki. Pieniądze przydadzą się jednak do zwrócenia uwagi Ferrari poprzez na przykład posiadanie kilku wyjątkowych modeli. Ogromnym plusem jest to, że dany klient jeździ nimi, a nie tylko trzyma w garażu.

4 z 6Wiele ustaleń

Obraz
© Materiały prasowe

Na spotkaniach z klientem dogadywane są szczegóły. Zaczyna się od wybrania auta, na którym będzie bazować konstrukcja. Później ustalane są kwestie wyglądu – czy samochód ma mieć światła w takim kształcie, czy elementy aerodynamiki mają wyglądać tak, a nie inaczej. Jest multum możliwości.

5 z 6Dużo możliwości, ale nie bez ograniczeń

Obraz
© Materiały prasowe

Mylą się ci, którzy myślą, że Ferrari nie ma na nic wpływu. Otóż ma. Po pierwsze układ jezdny i silnik mają pozostać te same, bez podkręcania, wyostrzania czy innych modyfikacji. Po drugie klient nie dostanie samochodu w jakimś dziwnym kolorze – to ma być dzieło sztuki, a nie żart. Po trzecie – nie ma możliwości drastycznego przerobienia samochodu. Enrico zdradza, że nikt z kabrioletu California T nie zrobi wyścigówki.

6 z 6Nie jest tanio

Obraz
© Materiały prasowe

Produkcja samochodu na zamówienie trwa z reguły do dwóch lat. Cena? To zależy od każdego egzemplarza, ale 3 mln euro powinny wystarczyć. Zła wiadomość dla wszystkich ekskluzywnych klientów jest taka, że wszystkie sloty produkcyjne na One-Off są zarezerwowane do 2021 roku.

Więcej na ten temat dowiecie się z tego wywiadu.

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie