11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
W weekend w miejscowości Zawiszyn (woj. mazowieckie) doszło do tragicznego wypadku, wskutek którego zginęła 11-letnia dziewczynka. Auto, którym jechała z tatą, uderzyło w przyczepę z drewnem. Sprawę bada prokuratura w Wołominie. - Sekcja zwłok dziewczynki odbędzie się we wtorek - mówi o2.pl prokurator Karolina Staros.
Tragedia rozegrała się w sobotę (28 marca) w godzinach wieczornych na DK50 w miejscowości Zawiszyn (pow. wołomiński). Samochód osobowy marki Audi uderzył w tył ciągnika rolniczego wyposażonego w przyczepkę z drewnem. Jak podaje lokalny portal Wyszkowski Dziennik Internetowy, gałęzie przebiły przednią szybę w aucie.
W samochodzie znajdował się 35-letni kierowca oraz jego 11-letnia córka. Drewno miało uderzyć dziewczynkę. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne. 11-latka zmarła mimo prowadzonej reanimacji. Obaj kierowcy w chwili zdarzenia byli trzeźwi. Kierowca Audi nie odniósł obrażeń. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Wołominie.
Sekcja zwłok dziewczynki odbędzie się we wtorek. Na miejscu wypadku przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora. Do sprawy zostanie powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. W tej chwili nikt nie został zatrzymany i nikt nie usłyszał zarzutów - mówi o2.pl prok. Karolina Staros z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Opinia biegłego będzie kluczowa dla wyjaśnienia okoliczności tragedii. Śledczy dzięki niej będą wiedzieli, z jaką prędkością poruszało się Audi i czy przyczepa z drewnem była odpowiednio oznaczona i oświetlona.
Wyszkowski Dziennik Internetowy podaje, że ofiarą wypadku była 11-letnia Lena, uczennica IV klasy podstawówki w miejscowości Lucynowo.
Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl