Sieć obiegają ujęcia zarejestrowane w Świnoujściu. Autorem krótkiego filmiku jest biolog i naukowiec dr Mariusz Piotrowski. Podzielił się on raportem odnośnie do obecności kleszczy nad Bałtykiem. Eksplorację prowadził w czerwcu.
Czy nadmorskie kurorty są wolne od kleszczy? Podczas czerwcowego zbioru terenowego w Świnoujściu zebrałem aż 201 kleszczy na powierzchni 100 m². To rekordowy wynik w dotychczasowej serii pomiarów - przekazał badacz.
W projekcie "Na tropie kleszczy" sprawdzam, jak liczne są kleszcze w różnych regionach Polski, jakie gatunki występują w badanych lokalizacjach oraz jak zmienia się ich aktywność w zależności od miejsca i warunków środowiskowych. Świnoujście okazało się pierwszą lokalizacją, w której liczebność kleszczy przekroczyła 200 osobników na 100 m² - zaznaczył.
Podkreślił też, że kleszcze zbiera od lat. - Pierwszy raz widzę coś takiego. Jaki wysyp. Zobaczcie, ile tego tu jest. Niesamowite - mówił, prezentując kleszcze na białym materiale.
"O masakra", "Trzeba opryski robić", "W Łebie też spotkałam", "U mnie w ogrodzie też kleszcze... inwazja", "Koszmar, skąd ich tyle" - piszą internauci.
Alert z Władysławowa. "Kilkanaście"
Odezwała się do nas również pani Justyna. Czytelniczka o2.pl ujawniła, że sporo kleszczy można spotkać też we Władysławowie.
Jeszcze nigdy nie widziałam tylu kleszczy u mojego psa. Nie chodziliśmy dużo po lesie, raczej plaża i kawałek leśnego pasa wydm. Pies na smyczy, bez buszowania w krzakach, a kleszczy wyciągnęliśmy kilkanaście z niego - ujawniła.