Armia rosyjska osiąga coraz mniejsze postępy na froncie, a ponoszone straty przewyższają tempo uzupełniania sił. Dodatkowym problemem jest trudność z dostosowaniem się do nowych metod walki stosowanych przez Ukrainę, opartych na masowym wykorzystaniu bezzałogowców.
Jak poinformował TSN, mimo wcześniejszych oczekiwań Moskwy ukraińskie wojska nie tylko utrzymują swoje pozycje, ale w niektórych rejonach skutecznie wypierają rosyjskie oddziały. – Ukraina stopniowo odzyskuje inicjatywę i rzuca wyzwanie Rosjanom w obszarach, gdzie są słabsi – ocenił Konrad Muzyka, założyciel polskiej firmy zajmującej się analizą wojskową.
Wojna zbliża się do punktu zwrotnego
Autorzy analizy wskazują, że konflikt może znajdować się w przełomowym momencie, choć jego dalszy rozwój pozostaje trudny do przewidzenia. Zmieniająca się sytuacja na polu walki wpływa również na sposób postrzegania wojny w Moskwie, Kijowie i Waszyngtonie.
Według publikacji prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na szczycie NATO pochwalił postępy Ukrainy w rozwoju technologii bezzałogowych. Dwóch amerykańskich urzędników przekazało dziennikowi "The Wall Street Journal", że Trump regularnie otrzymuje raporty wywiadowcze dotyczące skuteczności ukraińskich systemów uderzeniowych i jest pod ich dużym wrażeniem. Zdaniem rozmówców gazety może to tłumaczyć bardziej przychylne stanowisko amerykańskiego prezydenta wobec Ukrainy niż jeszcze rok wcześniej.
Rosyjscy analitycy dostrzegają problemy
Także rosyjscy eksperci wojskowi coraz częściej przyznają, że Kreml zmaga się z problemami, których nie przewidziano na początku pełnoskalowej inwazji. Wśród najważniejszych wyzwań wymieniają spowolnienie ofensywy, skuteczniejsze działania ukraińskich sił oraz oznaki wyczerpania rosyjskiej armii. W Ukrainie z kolei rośnie przekonanie, że kraj jest w stanie przetrwać wojnę, zachować niepodległość i pokrzyżować plany Władimira Putina.
Kluczowe pytanie: kiedy Putin zdecyduje się na rozejm?
"The Wall Street Journal" podkreśla, że wojna jest daleka od zakończenia. Ich zdaniem najważniejszą niewiadomą pozostaje to, czy i kiedy Władimir Putin uzna, że dalsze prowadzenie konfliktu przynosi Rosji więcej strat niż korzyści i zgodzi się na zawieszenie broni wzdłuż obecnej linii frontu.
Wśród amerykańskich urzędników nie ma w tej kwestii zgody. Część uważa, że do takiej decyzji może dojść jeszcze przed końcem roku, inni są przekonani, że Kreml nie zdecyduje się na taki krok.
Putin jest gotów na długotrwałą wojnę na wyniszczenie. Ta wojna stała się jego życiowym dziełem i będzie ją prowadził tak długo, jak żyje – ocenił Rusłan Puchow, dyrektor moskiewskiego Centrum Analizy Strategii i Technologii.