21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
Eleisha Skinner z Wielkiej Brytanii miała 21 lat. Niestety, młoda kobieta została przygnieciona przez samochód, kiedy wyjmowała zakupy. Zdążyła jeszcze zadzwonić na służby ratunkowe. Niestety, zmarła w szpitalu.
Historię młodej Brytyjki opisuje "Daily Mail". Jak czytamy, do zdarzenia doszło na początku stycznia. Eleisha Skinner studiowała na Buckinghamshire New University w High Wycombe. Kiedy przyjechała pod akademik swoim autem i wyjmowała rzeczy, auto nagle się na nią stoczyło.
Uwięziona Eleisha zdołała zadzwonić pod numer alarmowy 999. Ratownicy przyjechali po kilku minutach. Wyjęli 21-latkę i przetransportowali do szpitala. Niestety, kobieta zmarła 8 stycznia.
Eleisha Skinner w 2022 roku zdobyła tytuł Miss Faversham. Jak podaje "Daily Mail", była bardzo lubiana w swoim mieście. Na jej pogrzeb przyszło 200 osób. Żałobników poproszono o założenie różowych krawatów - był to ulubiony kolor 21-latki. - Eleisha była osobą, która czyniła świat lepszym samą swoją obecnością. Jej wpływ był ogromny - brzmiały słowa duchownego na ceremonii.
- Jesteśmy całkowicie zdruzgotani nagłą stratą naszej ukochanej córki - przekazali rodzice 21-latki, Nigel i Clare Skinner. Po śmierci Eleishy uruchomiono zbiórkę - środki trafią na wsparcie dla lokalnych ratowników.
W tym tygodniu rozpoczęto dochodzenie w sprawie śmierci Brytyjki. Wstępne ustalenia wskazują, że auto przycisnęło ją do ściany akademika. Dlaczego? To wyjaśnią trwające czynności.