Wracał z grobu taty. Doszło do tragedii. Nie żyje 17-letni Nikodem
30 marca w Rogaszycach doszło do wypadku. Samochód osobowy zderzył się z motocyklem. W zdarzeniu zginął 17-latek. Jak podaje TVP Poznań, ofiarą wypadku był Nikodem S. Chłopak wracał do domu z grobu ojca po jedną rzecz. Niestety, doszło do tragedii.
Wypadek miał miejsce 30 marca w miejscowości Rogaszyce (woj. wielkopolskie) na DK 11. Doszło tam do zderzenia samochodu osobowego z motocyklem, którym jechał 17-letni Nikodem. Chłopak zginął na miejscu. Policja przekazała, że kierująca samochodem podczas włączania się do ruchu wykonała nieprawidłowy manewr, doprowadzając do zderzenia.
Okoliczności tragedii są niezwykle poruszające. Jak podaje TVP Poznań, 17-letni Nikodem był na cmentarzu, gdzie przygotowywano miejsce pamięci dla jego ojca. Mężczyzna zmarł 3 stycznia 2025 roku w wieku 43 lat z powodu czerniaka. Okazało się, że brakowało jednej rzeczy, więc młody chłopak postanowił pojechać po nią motocyklem. Ruszył w drogę do domu. Niestety, już nie wrócił.
W sieci trwa zbiórka na rzecz rodziny pogrążonej w żałobie. Jak możemy przeczytać, mama Nikodema pozostała sama z młodszym dzieckiem. Każdy, kto chce wspomóc rodzinę, może to zrobić TUTAJ.
Nikodema pożegnał także Zespół Szkół nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich w Ostrzeszowie. - Z przykrością i ogromnym żalem informujemy o śmierci naszego ucznia Nikodema Sneli. W imieniu Dyrekcji, Grona Pedagogicznego, całej społeczności szkolnej składamy rodzinie serdeczne wyrazy współczucia. Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach - napisano w poście. Pogrzeb 17-latka odbędzie się 7 kwietnia o godz. 13.00 w kaplicy cmentarnej w Ostrzeszowie.