22-latek driftował BMW. Uderzył w pieszego. Oto jego przeszłość

Prokuratura postawiła zarzuty kierowcy, który w Nowym Sączu driftował swoim BMW i uderzył w pieszego. Mężczyzna odpowie za spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak się dowiadujemy, już wcześniej miał problemy z przestrzeganiem zasad ruchu drogowego. - Był m.in. karany mandatami za przekroczenie prędkości - mówi o2.pl prok. Justyna Rataj-Mykietyn z prokuratury w Nowym Sączu.

Samozwańczy drifter z BMW usłyszał zarzutySamozwańczy drifter z BMW usłyszał zarzuty
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Do groźnego zdarzenia doszło we wtorek (27 października) na rynku w Nowym Sączu. Kierowca BMW M4 z impetem wjechał na chodnik. Potrącił 70-latka. Mężczyzna został tylko niegroźnie ranny. Może mówić o ogromnym szczęściu.

Szczegóły zdarzenia wyjaśniło wideo, które udostępnił w sieci prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel. Z nagrania wynika, że 22-letni kierowca BMW celowo wprowadził swoje auto w poślizg. Mężczyzna stracił jednak panowanie nad samochodem. Wtedy wjechał na chodnik.


WIDEO
Wypadek w Białej Podlaskiej. Ciężarówka uderzyła w samochód osobowy

Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. 22-latek usłyszał zarzut spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu 8 lat więzienia.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 22-latek celowo wprowadził pojazd w poślizg, aby nie stykał się z nawierzchnią drogi. Potrącił pieszego. Poszkodowany odniósł lekkie obrażenia ciała, ale w chwili zdarzenia na chodniku przebywało 14 osób, stąd taka kwalifikacja czynu - mówi o2.pl prok. Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Śledczy ujawnili, że mężczyzna nie przyznał się do winy. Wiadomo, że na razie 22-latek nie trafi do aresztu.

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o areszt. Sąd podzielił opinię prokuratury, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu, ale stwierdził, że na obecnym etapie śledztwa wystarczające będzie zastosowanie wolnościowych środków zapobiegawczych. Orzekł wobec podejrzanego dozór policji, poręczenie majątkowe w kwocie 250 tys. zł, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i zakaz opuszczania kraju - przekazała o2.pl prok. Rataj-Mykietyn.

Prokuratura zapowiada zaskarżenie tej decyzji. Śledczy ujawnili o2.pl, że mężczyzna nie był wcześniej karany za przestępstwa, ale ma na swoim koncie wykroczenia drogowe.

Mężczyzna nie był karany za przestępstwa. Był m.in. karany mandatami za przekroczenie prędkości - dodała prok. Rataj-Mykietyn.
Wybrane dla Ciebie