"Przegiąłeś". Publicznie skarcił księdza Rafała Główczyńskiego

"Bracie. Przegiąłeś" – napisał o. Tytus Boguszyński, komentując głośny konflikt ks. Rafała Główczyńskiego z przełożonymi. Franciszkanin uważa, że popularny "Ksiądz z osiedla" zbyt mocno zaangażował się w media. Zasugerował też, że decyzja salwatorianów mogła uratować jego powołanie.

Odniósł się do stanowiska ks. Główczyńskiego.Odniósł się do stanowiska ks. Główczyńskiego.
Źródło zdjęć: © Facebook | Ksiądz z osiedla, Nietypowe Słowo TMB
Mateusz Domański

Głos zabrał o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM, franciszkanin, autor profilu "Nietypowe Słowo TMB" i proboszcz w Koszarawie Bystrej. Na Facebooku opublikował komentarz, który wcześniej zamieścił pod wpisem "Księdza z osiedla".

Franciszkanin zwrócił się do "Księdza z osiedla". "Przegiąłeś"

"Bracie. Przegiąłeś. Modlę się za Ciebie. Sam prowadzę kanał, piszę książki, a jednocześnie mam świadomość że moi przełożeni zawsze mogą powiedzieć pass" – rozpoczął o. Boguszyński.

Zakonnik przekonywał, że najważniejsza jest posługa kapłańska. Zastrzegł, że nie zarzuca Główczyńskiemu jej zaniedbywania.

Ale też, moja subiektywna ocena, za mocno wszedłeś w media. To każdemu z nas grozi. A one, media, wcześniej czy później z nas wycisną, kiedy nie będziemy umieli powiedzieć nie – stwierdził.

Franciszkanin poszedł jeszcze dalej. "Zobacz może w tym trudnym doświadczeniu dla Ciebie, że Twoi przełożeni być może uratowali Twoje Powołanie. Jesteś potrzebny jako Kapłan, a nie majster budowy, zabawiacz w reality show" – napisał. "Tak też, niestety, odbierali Cię moi znajomi, świeccy, którzy od nas księży oczekują czegoś więcej. To na razie tyle" - dodał.

Wytknął mu również język wpisu. "Aha. I ten język... Rozumiem emocje, ale to nie jest dobry znak" – podsumował.

Główczyński nie krył złości. Zapowiedział ujawnienie maili

Komentarz franciszkanina odnosi się do czwartkowego wpisu Księdza z osiedla. Duchowny ostro odpowiedział wtedy na oświadczenie swoich przełożonych.

WKUR*IŁEM SIE!!! Przepraszam za słownictwo ale jak czytam OŚWIADCZENIE moich przełożonych, to inaczej nie potrafię – napisał.

Przekonywał, że od trzech miesięcy poświęca wolne dni na pracę i zbieranie pieniędzy na przedsięwzięcia dla młodzieży. Zarzucił przełożonym brak pomocy oraz przedstawianie nieprawdziwej wersji wydarzeń.

Jestem księdzem, który chciał coś dla ludzi zrobić, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać – stwierdził.

Na 4 listopada zapowiedział publikację maili, a na 7 listopada konferencję prasową na barce. "Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie" – podkreślił.

Dlaczego salwatorianie przenoszą księdza?

W oświadczeniu z 28 października salwatorianie przekazali, że decyzję o przeniesieniu Główczyńskiego do Trzebnicy podjęto 20 marca. Według zgromadzenia to sam duchowny poprosił o przesunięcie terminu z 1 lipca na 1 listopada, aby uporządkować swoje inicjatywy.

Przełożeni zaznaczyli, że nie mają wobec niego żadnych zastrzeżeń moralnych ani finansowych. Jednocześnie poinformowali, że nie wyrazili zgody na zakup barki na Wiśle ani domu rekolekcyjnego na Maderze, a w maju mieli wyraźnie zakazać obu transakcji. Główczyński kwestionuje przedstawioną przez nich wersję wydarzeń.

Wybrane dla Ciebie