22-latek zapukał do złych drzwi. Policjant go zastrzelił
Tragedia w Stanach Zjednoczonych. 22-latek pomylił domy, myśląc, że puka do domu kolegi. Zginął z rąk policji interweniującej w sprawie podejrzenia włamania.
Glen Pyshner opowiedział agencji Associated Press o historii swojego syna, który zginął z rąk policji interweniującej w sprawie podejrzenia włamania w Pensylwanii. Glenwood Pysher IV i jego koledzy spędzili wieczór na mieście, po czym się rozdzieli.
Chłopak pomylił drogę i próbował wejść do domu, który uznał za dom swojego przyjaciela. Gdy czekał, aż koledzy po niego przyjadą, przyjechała policja. Funkcjonariusze zastali go na tyłach domu i go zastrzelili.
Ojciec chłopaka podkreślał, że był bezbronny, miał ze sobą tylko plecak z ubraniami na zmianę i piwo. Obecnie rodzina zmarłego nie dostaje informacji od policji i prokuratury o prowadzonym śledztwie.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.