14-latkowie przyłapani. Szybko ustalili ich tożsamość. Sprawa w sądzie

Dwóch 14-latków pomalowało elementy placu zabaw w Stalowej Woli. Policjanci ustalili ich tożsamość dzięki nagraniu z monitoringu. Sprawa trafiła już do sądu rodzinnego - dowiadujemy się z komunikatu służb.

14-latkowie przyłapani na placu zabaw.14-latkowie przyłapani na placu zabaw.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

W lipcu stalowowolscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zniszczenia placu zabaw przy ul. Popiełuszki w Stalowej Woli. Sprawcy nanieśli napisy na wielofunkcyjnym zestawie zabawowym, nazywanym potocznie zamkiem. Wykorzystali do tego mazaki oraz farbę w sprayu.

Do zgłoszenia dołączono zapis z monitoringu. Materiał pozwolił funkcjonariuszom rozpocząć poszukiwania osób odpowiedzialnych za zniszczenia.

Sprawą zajęli się policjanci z Zespołu Profilaktyki Społecznej, Nieletnich i Patologii. Na podstawie nagrania funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawców. Okazało się, że za pomalowanie placu zabaw odpowiada dwóch 14-latków.

Zebrany materiał został już przekazany do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli – Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. To sąd zdecyduje, jakie środki wychowawcze zastosować wobec nastolatków.

"Nie są bezkarni"

Policjanci przypominają, że młody wiek nie oznacza automatycznie braku konsekwencji za łamanie prawa. "Nieletni popełniający czyny karalne czy wykazujący przejawy demoralizacji nie są bezkarni" – podkreślają funkcjonariusze w oficjalnym komunikacie.

Sytuację prawną osób nieletnich reguluje Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. W przypadku czynów karalnych lub przejawów demoralizacji sprawa może zostać skierowana do sądu rodzinnego, który ma do dyspozycji szeroki katalog środków wychowawczych.

Policja zwraca również uwagę, że konsekwencje mogą dotyczyć nie tylko samych nieletnich. "Odpowiedzialność samego nieletniego za czyn karalny nie wyłącza odpowiedzialności jego rodziców, na przykład za wyrządzoną szkodę" - zaznaczono.

Wybrane dla Ciebie