- Podczas spotkania omówiliśmy szereg kwestii należących do kompetencji służb wywiadowczych. A kompetencje służb wywiadowczych, jak państwo doskonale rozumieją, to sprawa dość delikatna i szczególna - powiedział Siergiej Naryszkin, szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, cytowany przez agencję TASS. To komentarz na temat wtorkowego spotkania z dyrektorem CIA, Johnem Ratcliffe'em.
- Spotkanie się odbyło, nie ma w tym nic niezwykłego - dodał szef rosyjskiego wywiadu. Jak kontynuował, "praktycznie co tydzień" spotyka się z kierownikami różnych służb specjalnych i wywiadowczych "ze wszystkich kontynentów świata". - Tak więc spotkanie z Johnem Ratcliffe’em również miało wyłącznie roboczy charakter - twierdzi Naryszkin.
Wizyta szefa CIA w Moskwie. Doniesienia mediów
Przypomnijmy, że szef CIA przyleciał do Moskwy we wtorek (25 sierpnia) samolotem z Rygi. Według doniesień amerykańskich mediów, w tym "Wall Street Journal", Ratcliffe ostrzegł Rosjan, że Stany Zjednoczone wiedzą o planach testowania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Szef CIA miał ostrzec Moskwę, by nie atakowała NATO.
"Amerykańscy urzędnicy obawiają się, że Putin, pozostający pod presją na Ukrainie i w kraju, może rozpocząć atak obejmujący wszystko - od cyberataku po niewielką inwazję lądową, prawdopodobnie na jeden z krajów bałtyckich" - podał "Wall Street Journal". Wśród tematów rozmów miały być też kwestie Iranu, Zatoki Ormuz oraz wojny w Ukrainie.
Donald Trump przekazał, że spotkanie dotyczyło negocjacji mających na celu zakończenie wojny w Ukrainie. Stwierdził, że "może z tego coś wyniknąć". Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał "The Washington Post", że celem wizyty miały być "kontakty między służbami specjalnymi". Jak dodał, nie planowano bezpośredniego spotkania z Władimirem Putinem.