23 mln zł odszkodowania? 7 lat za kratami. Wraca sprawa "Skóry"

Robert Janczewski spędził ponad 7 lat w areszcie w związku z zabójstwem krakowskiej studentki Katarzyny Z. Najpierw został skazany na dożywocie, później prawomocnie uniewinniony. Teraz domaga się od Skarbu Państwa blisko 23 mln zł zadośćuczynienia. Jak informował "Fakt", stawką jest rekompensata za lata izolacji, utracone zdrowie i konsekwencje, z którymi mężczyzna mierzy się po wyjściu na wolność.

.23 mln zł odszkodowania? 7 lat za kratami. Wraca sprawa "Skóry"
Źródło zdjęć: © PAP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Robert Janczewski został prawomocnie uniewinniony po siedmiu latach spędzonych w areszcie.
  • Mężczyzna domaga się 23 mln zł odszkodowania.
  • Po operacji biodra mieszka z matką i utrzymuje się z renty wynoszącej niewiele ponad 1 tys. zł.

Sprawa Roberta Janczewskiego od lat budzi ogromne emocje. Mężczyzna znalazł się w centrum śledztwa dotyczącego jednej z najbardziej tajemniczych zbrodni w historii współczesnej Polski. Chodzi o zabójstwo Katarzyny Z., studentki z Krakowa, której szczątki odnaleziono w Wiśle pod koniec lat 90.

Janczewski przez długi czas pozostawał w areszcie, a jego proces zakończył się początkowo surowym wyrokiem. We wrześniu 2022 r. sąd pierwszej instancji uznał go za winnego i skazał na dożywotnie pozbawienie wolności.

Przełom nastąpił w październiku 2024 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie uniewinnił mężczyznę. W uzasadnieniu wskazano, że nieusuwalne wątpliwości w postępowaniu karnym należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego.


WIDEO
Obnażył słabości Chin. Prof. Góralczyk nie mógł się z tym zgodzić

Ostatecznie Robert Janczewski spędził ponad 7 lat w areszcie – od zatrzymania w październiku 2017 r. do uniewinnienia 31 października 2024 r.

To właśnie wieloletnie pozbawienie wolności stało się podstawą roszczenia przeciwko Skarbowi Państwa. Janczewski uważa, że konsekwencje aresztowania wykraczają daleko poza sam czas spędzony za kratami.

Kwota, o którą walczy mężczyzna, robi wrażenie. Jego pełnomocnik, adwokat Łukasz Chojniak, wystąpił o 22 mln 697 tys. zł zadośćuczynienia za siedem lat aresztowania.

Jak opisywał "Fakt", postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się przed Sądem Okręgowym w Katowicach w lutym 2026 r. Roszczenie obejmuje krzywdę, której – według argumentacji pełnomocników – Janczewski miał doznać w związku z długotrwałą izolacją oraz sposobem traktowania w czasie pobytu w areszcie.

Mężczyzna przeszedł w czerwcu operację wszczepienia endoprotezy lewego biodra, a po zabiegu wrócił do domu o kulach.

23 mln zł odszkodowania? 7 lat za kratami

Jego ojciec, Józef Janczewski, twierdzi, że przeciągające się postępowanie odbiera rodzinie nadzieję na sprawiedliwość. 84-latek krytycznie ocenia sposób prowadzenia sprawy i obawia się, że bliscy mogą nie doczekać jej końca.

Lawirowanie sądów i gry pozorów. To wszystko zmierza do tego, żebyśmy poumierali jeden po drugim; sprawa wtedy będzie zamknięta – twierdzi Józef Janczewski.

Po powrocie ze szpitala Robert Janczewski musiał pokonać schody prowadzące na trzecie piętro kamienicy. Jak relacjonuje jego ojciec, wejście o kulach było dla niego dużym wysiłkiem. Rodzina miała także zapłacić 100 zł za wniesienie walizki do mieszkania.

Robert przeszedł w czerwcu poważną operację endoprotezy lewego biodra. Jest teraz w domu. Nie ma za co żyć. Schorowana matka go utrzymuje – mówi Józef Janczewski. Dodaje, że syn otrzymuje rentę w wysokości niewiele ponad 1 tys. zł i mieszka z matką. Rodzice Roberta są po rozwodzie.

Przypomnijmy, że Katarzyna Z., 23-letnia studentka, zaginęła w listopadzie 1998 r. Kilka tygodni później w Wiśle odnaleziono fragmenty jej ciała. Charakter odnalezionych szczątków sprawił, że sprawa zyskała w mediach nazwę "Skóra".

Śledztwo było wyjątkowo skomplikowane. Przez kolejne lata badano różne tropy, a sprawa angażowała kolejnych śledczych i ekspertów. Mimo upływu czasu nie wszystkie okoliczności zbrodni zostały jednoznacznie wyjaśnione.

Janczewski został oskarżony o zabójstwo studentki, a następnie skazany przez sąd pierwszej instancji. Późniejsze uniewinnienie zmieniło jednak jego sytuację prawną i otworzyło drogę do ubiegania się o rekompensatę za aresztowanie.

Wybrane dla Ciebie