24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku bada śmierć 24-latka, którego znaleziono w autobusie linii 103 na trasie Choroszcz–Białystok. Śledczy sprawdzają, czy pasażerowi nie odmówiono pomocy, a ważne będą sekcja zwłok i zapis monitoringu.

24-latek zmarł w autobusie miejskim. Trwa śledztwo (zdj. podgl.)24-latek zmarł w autobusie miejskim. Trwa śledztwo (zdj. podgl.)
Źródło zdjęć: © Getty Images, Wikimedia Commons | MOs810, NurPhoto
Karol Osiński

Do tragedii doszło w autobusie miejskim, w którym służby znalazły młodego mężczyznę bez oddechu. Ratownicy podjęli reanimację, ale 24-latka nie udało się uratować. Na miejscu pracowali też strażacy, policjanci i prokurator, a czynności trwały do późnego wieczora.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Postępowanie dotyczy podejrzenia nieudzielenia pomocy pasażerowi linii 103. Na tym etapie śledczy nikomu nie przedstawili zarzutów, ale przesłuchali już jednego z kierowców autobusu.

24-latek zmarł w autobusie miejskim na linii Białystok-Choroszcza

Z ustaleń, na które powołuje się "Fakt", wynika, że 24-latek wsiadł do autobusu w Choroszczy i dojechał do końcowego przystanku w Białymstoku. Taka podróż trwa ok. 40 minut. Prokuratura potwierdza też, że na jednym z pierwszych przystanków w mieście doszło do zmiany kierowcy.

Mężczyzna miał nadal znajdować się wtedy w pojeździe. Autobus ruszył później w drogę powrotną do Choroszczy, a do przystanku, na którym rozpoczęto reanimację, jedzie się kolejne ok. 40 minut. Te okoliczności śledczy będą teraz odtwarzać krok po kroku.

Sekcja zwłok i monitoring w śledztwie

Na czwartek zaplanowano sekcję zwłok 24-latka. To ona ma odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę śmierci. Prokuratura zaznacza, że postępowanie jest na bardzo wczesnym etapie, dlatego analizuje zabezpieczone materiały dowodowe, w tym monitoring.

Gazeta ustaliła też, że w dniu śmierci 24-latek przebywał najpierw w szpitalu w Białymstoku, a potem w placówce w Choroszczy. Miał opuścić ją dobrowolnie. Prokuratura potwierdziła jedynie wcześniejszy pobyt mężczyzny w placówkach medycznych, a dalsze ustalenia wciąż weryfikuje.

Wybrane dla Ciebie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłębu dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłębu dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany