Około 3-metrowy żarłacz biały podpłynął bardzo blisko grupy dzieci bawiących się w płytkiej wodzie. Młodzi plażowicze nie mieli pojęcia, że niebezpieczny drapieżnik znajduje się zaledwie kilka metrów od nich.
3-metrowy żarłacz biały podpłynął tuż obok dzieci
Autorem nagrania jest Carlos Gauna, który od lat wykorzystuje drony do obserwowania zachowań rekinów. Jak przyznał, był to jeden z najbardziej stresujących momentów podczas jego pracy.
– Rzadko się denerwuję, ale to była jedna z takich sytuacji. Gdy w grę wchodzą dzieci, naprawdę się martwię. Ten rekin był znacznie większy od nich. Młodzi pływacy nie mieli pojęcia, że jest tuż obok – powiedział Carlos Gauna, cytowany przez "The Sun".
Na szczęście żarłacz po chwili zmienił kierunek i odpłynął na głębsze wody. Nikomu nic się nie stało.
Eksperci ostrzegają jednak, że podobnych sytuacji może być coraz więcej. Zdaniem dr. Chrisa Lowe'a, dyrektora laboratorium CSU Shark Lab, wysokie temperatury wody i zjawisko El Niño mogą sprawić, że rekiny będą częściej pojawiać się bliżej wybrzeża.
– Zawsze mówię ludziom, że jeśli spędzili trochę czasu w wodzie u wybrzeży południowej Kalifornii, mogę niemal zagwarantować, że przepłynął obok nich żarłacz biały, a oni nawet tego nie zauważyli – powiedział dr Chris Lowe, cytowany przez "The Sun".
Naukowcy zwracają uwagę, że cieplejsza woda przyciąga nie tylko żarłacze białe, ale również inne gatunki rekinów, m.in. żarłacze tygrysie, byki czy młoty. Jednocześnie coraz więcej osób korzysta z plaż i kąpielisk, co zwiększa ryzyko niebezpiecznych spotkań.
To kolejny taki incydent w ostatnich miesiącach. Niedawno u wybrzeży Kalifornii żarłacz biały podpłynął do dwóch osób pływających na deskach SUP, a wcześniej około 3-metrowego rekina zauważono podczas ataku na lwa morskiego zaledwie kilka metrów od plażowiczów na Huntington Beach. Ratownicy informowali wówczas, że zwierzę zachowywało się agresywnie.