Przypłynęło 140 migrantów. Protestujący starli się z policją w Wielkiej Brytanii

Ponad 500 osób wzięło udział w proteście przeciwko migrantom w Portsmouth w Anglii. Demonstranci zebrali się po tym, jak do miasta sprowadzono około 140 osób uratowanych z niewielkiej łodzi na kanale La Manche. "The Guardian" podaje, że doszło do starć z policją, a funkcjonariusze użyli oddziałów prewencji.

Protestujący starli się z policją w Portsmouth ws. imigrantów.Protestujący starli się z policją w Portsmouth ws. imigrantów.
Źródło zdjęć: © X | @GBPolitics, @JohnPolluk
Karol Osiński

Łódź z około 140 osobami wyruszyła z wybrzeża Normandii i płynęła w kierunku Wielkiej Brytanii. Według francuskiej straży przybrzeżnej jednostka była obserwowana przez około 10 godzin, jednak ze względu na liczbę osób znajdujących się na pokładzie podjęcie interwencji uznano za zbyt niebezpieczne.

140 migrantów przypłynęło do Portsmouth. Protestujący starli się z policją

Ostatecznie akcję przejęły brytyjskie służby. Straż przybrzeżna wysłała na miejsce dwie łodzie ratunkowe, śmigłowiec, samolot oraz zespoły ratownicze. Migranci zostali bezpiecznie sprowadzeni na brzeg, a następnie mieli zostać przewiezieni autobusami do ośrodka w Kent.

Ich przybycie wywołało protest w Portsmouth. W mediach społecznościowych pojawiły się apele o przyjazd do miasta, a demonstranci zapowiadali, że będą próbowali zablokować transport migrantów.

W rejonie Eastney Beach zebrały się setki osób. Protestujący skandowali "zatrzymać łodzie" i "dość tego". Część z nich wcześniej weszła do wody, a organizatorzy nawoływali kolejnych zwolenników do przyjazdu.

Sytuacja szybko stała się napięta. Na nagraniach publikowanych w internecie widać policjantów wyposażonych w tarcze, którzy odsuwali demonstrantów od policyjnych pojazdów.

Na jednym z filmów funkcjonariusz na motocyklu miał zostać popchnięty przez protestujących. W jego kierunku padały okrzyki "Shame on you". Inne nagrania pokazują policjantów oblewanych wodą z dużych pistoletów na wodę.

Demonstracja trwała do późnych godzin nocnych. Po wydaniu nakazu opuszczenia terenu policja zagroziła zatrzymaniami. Protest zakończył się około godz. 3 nad ranem.

Za protestem miał stać współpracownik Tommy'ego Robinsona

Demonstrację miał organizować Daniel Thomas, znany również jako Danny Tommo, działacz skrajnej prawicy i współpracownik Tommy'ego Robinsona. Stoi on za grupą Patriot Platform, która organizowała również wcześniejszy protest w Dover.

Thomas transmitował wydarzenia w internecie i przekonywał, że mieszkańcy nie akceptują dalszych przepraw migrantów.

"To nie chodzi o to, że liczby spadają. Chodzi o zrozumienie, że to musi się teraz skończyć" – mówił, cytowany przez "Daily Mail".

Brytyjskie i francuskie służby zwróciły uwagę na miejsce rozpoczęcia przeprawy. Łódź wypłynęła z zatoki Sekwany w Normandii, około 170 mil od Calais.

Francuskie władze określiły taki punkt startu jako nietypowy. Może to oznaczać, że przemytnicy szukają nowych miejsc, z których mogą wysyłać łodzie, aby ominąć działania służb w rejonie Calais.

Do Portsmouth skierowano dodatkowych policjantów

Ze względu na skalę protestu do miasta przyjechali funkcjonariusze z innych części kraju, w tym z Metropolitan Police.

Donna Jones, komisarz ds. policji i przestępczości hrabstwa Hampshire i wyspy Wight, ostrzegła, że podobnych demonstracji może być więcej.

To dopiero początek. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, liczba protestujących będzie rosła – stwierdziła, cytowana przez "Daily Mail".

Minister Emma Reynolds określiła zachowanie części demonstrantów jako "agresywne i zastraszające".

Absolutnie popieram prawo ludzi do pokojowego protestowania. Ale w tym przypadku przekroczono granicę – powiedziała.

Kolejny protest przeciw migrantom w Wielkiej Brytanii

Wydarzenia w Portsmouth miały miejsce niespełna 48 godzin po dużej demonstracji w Dover. Tam setki osób blokowały ulice miasta i skandowały hasła przeciwko przeprawom migrantów przez kanał La Manche.

Protesty odbywają się w czasie rosnących napięć wokół nielegalnej migracji. W ostatnich tygodniach przez kanał La Manche przeprawiały się kolejne duże grupy migrantów. W jednym z niedawnych przypadków na pokładzie łodzi miało znajdować się ponad 230 osób.

Wybrane dla Ciebie