5-latka wypadła z balkonu. Ojciec usłyszał zarzuty
W sobotę, 21 lutego, w miejscowości Olszyna na Dolnym Śląsku doszło do groźnego wypadku z udziałem 5-letniej dziewczynki. Jak podaje RMF24, dziecko spadło z balkonu na czwartym piętrze jednego z osiedlowych bloków. Dziś, 23 lutego w poniedziałek, ojciec dziecka usłyszał zarzuty.
Najważniejsze informacje
- Dziewczynka wypadła z balkonu na czwartym piętrze.
- Ojciec miał 1,7 promila alkoholu we krwi.
- Mężczyzna usłyszał zarzuty i grozi mu do 5 lat więzienia.
Ojciec dziewczynki nietrzeźwy w chwili wypadku
Badanie alkomatem wykazało, że 34-letni ojciec, który powinien opiekować się córką, był nietrzeźwy. W jego organizmie stwierdzono obecność 1,7 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany przez policję tuż po zdarzeniu.
Stan dziecka początkowo budził niepokój świadków, jednak dzięki sprawnej akcji ratowników dziewczynka trafiła do szpitala w Jeleniej Górze przytomna i w stabilnym stanie. "Stan dziecka jest stabilny" - poinformowała prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Sebastian M. zszokował w sądzie. Adwokat nie wytrzymał. "Żenada!"
Są zarzuty dla ojca i dalszy nadzór policji
W poniedziałek 34-latek został doprowadzony do prokuratury w Lubaniu, gdzie usłyszał zarzut umyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarzucono mu też spowodowanie obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia na czas powyżej siedmiu dni.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę, ojciec przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Z ustaleń śledczych wynika, że wcześniej nie dochodziło do policyjnych interwencji w tej rodzinie, a mężczyzna nie był karany. Został objęty dozorem policyjnym i czeka na kolejne decyzje prokuratury.
Grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo trwa – prokuratura i policja nadal badają, czy w rodzinie nie dochodziło wcześniej do zaniedbań oraz przesłuchują kolejnych świadków zdarzenia.
Źródło: RMF24