Zabrze. 74-latka od dekady czeka na wykup mieszkania. Powód szokuje

74-letnia pani Bronisława z Zabrza od dekady próbuje wykupić mieszkanie, w którym mieszka od 40 lat. Jak opisuje Polsat News w materiale "Interwencja", seniorka wpłaciła niemal 10 tys. zł, ale sprawa utknęła m.in. przez problem z gruntem przed blokiem. Po reportażu telewizji urzędnicy w końcu zapowiadają finał procedury.

s74-latka od 10 lat czeka na wykup mieszkania. Powód szokuje
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak relacjonuje "Interwencja", pani Bronisława Szwalska wprowadziła się z mężem do niewielkiego lokalu w Zabrzu cztery dekady temu. Mieszkanie było związane z pracą w kopalni, a rodzina przez lata je remontowała i regularnie opłacała. Dziś jednak seniorka zamiast spokojnego domknięcia formalności ma za sobą wieloletnią batalię o przeniesienie własności.

To powinno być załatwione od ręki, a oni utrudniają. Co zaczęli, niech skończą, bo zostałam z niczym - mówi Bronisława Szwalska w materiale Polsat News.

Zabrze. 74-latka od dekady czeka na wykup mieszkania. Powód szokuje

Rodzina zdecydowała się na wykup lokalu w 2016 r., gdy większość sąsiadów miała już uregulowaną sytuację. Jak wynika z reportażu, spółdzielnia prowadziła pomiary i obliczenia, uwzględniając m.in. lata pracy męża pani Bronisławy w kopalni. Ostatecznie wyliczono kwotę, a seniorka wpłaciła prawie 10 tys. zł.

Według relacji bohaterki materiału, po wpłacie sprawa przestała posuwać się. Seniorka wielokrotnie dopytywała o postęp, ale słyszała odpowiedzi, które nie prowadziły do zakończenia procedury.

Rodzina straciła syna, a potem męża seniorki

W "Interwencji" przypomniano, że rok 2016 był dla rodziny szczególnie trudny także z innych powodów. W wypadku samochodowym zginął 39-letni syn państwa Szwalskich, a opiekę nad jego trójką małych dzieci przejęła córka pani Bronisławy, Aneta Szustak.

W kolejnych latach, gdy spór o mieszkanie nadal trwał, zmarł również mąż seniorki. Nie doczekał finalizacji wykupu, o którą wspólnie zabiegali.

Dlaczego nie dało się sfinalizować wykupu lokalu w Zabrzu?

Z reportażu "Interwencji" wynika, że sytuację dodatkowo skomplikowała zmiana przepisów: mieszkania nie dało się już przekształcić na własnościowe spółdzielcze. Jednocześnie problemem okazał się grunt przed budynkiem. Kilkadziesiąt metrów ziemi przed blokiem należy... do Urzędu Miasta w Zabrzu, a nie do spółdzielni, co blokowało dalsze kroki.

Prezes Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Luiza" Sebastian Korczak tłumaczył w materiale Polsat News, że do finalizacji potrzebne są ustanowienie służebności i odpowiedni wpis w księdze wieczystej. Zaznaczył też, że kieruje spółdzielnią od 2024 r. i nie potrafi wyjaśnić, dlaczego sprawy nie doprowadzono do końca wcześniej (za jego poprzednika).

Urząd: wpłynęła poprawna mapa, decyzja ma być pozytywna

Po interwencji dziennikarzy w końcu pojawiła się perspektywa rozwiązania sporu o dostęp i prawo do terenu przed blokiem. Rafał Kulig z Urzędu Miejskiego w Zabrzu zapowiedział w "Interwencji", że do urzędu trafiła już poprawna mapa, a rozstrzygnięcie ma być korzystne.

Córka pani Bronisławy zaznacza, że po 10 latach oczekiwania rodzina chce wreszcie doprowadzić sprawę do finału. Według relacji Polsat News sfinalizowanie procedur pozwoli starszej kobiecie podpisać upragnione dokumenty i przejąć mieszkanie na własność.

- Jak mama podpisze ten akt, to będzie cudownie. Dziesięć lat czekania to naprawdę dużo - mówiła w "Interwencji" Aneta Szustak.
Wybrane dla Ciebie