Aktywista skazany. Poszło o groźby wobec szwedzkich ministrów

Sąd rejonowy w Solnej w Szwecji skazał prokurdyjskiego aktywistę na karę więzienia w zawieszeniu za groźby kierowane wobec dwóch szwedzkich ministrów. Jego akcja miała na celu zwrócenie uwagi na prześladowania Kurdów.

Sąd ogłosił wyrok dla działacza prokurdyjskiegoSąd ogłosił wyrok dla działacza prokurdyjskiego
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | africaimages.com (Olga Yastremska, Africa Images)
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Prokurdyjski aktywista został skazany na więzienie w zawieszeniu za groźby wobec ministrów.
  • Incydent obejmował umieszczenie prowokacyjnych rekwizytów przed domami polityków.
  • Sędzia podkreśliła, że wolność słowa nie usprawiedliwia takich czynów.

Akcja przed domami ministrów

W styczniu 40-letni Szwed przeprowadził akcję protestacyjną, która wywołała szerokie poruszenie w mediach. Przed domem ministra ds. migracji, Johana Forssella, pozostawił kosz z jabłkami z wizerunkiem Hitlera. Z kolei pod mieszkaniem szefa współpracy rozwojowej, Benjamina Dousy, aktywista zostawił zakrwawioną kukłę z głową.

Akcję, którą zainicjował prokurdyjski działacz związany z Komitetami Rożawskimi, dokumentowano na platformach społecznościowych. Publiczne udostępnienie materiałów doprowadziło do błyskawicznego zatrzymania mężczyzny przez szwedzkie służby specjalne SAPO.

W wydanym wyroku sędzia Lisa Anestal podkreśliła, że wolność wypowiedzi nie może być wykorzystywana jako pretekst do nękania czy grożenia politykom. Jej zdaniem działania aktywisty przekroczyły granicę między legalnym protestem a naruszeniem prywatności urzędników państwowych.

Sam aktywista tłumaczył, że jego gest miał zwrócić uwagę na trudną sytuację kurdyjskiej mniejszości w Syrii. Ministrowie, którzy stali się celem akcji, w listopadzie odwiedzili Damaszek, deklarując wsparcie dla odbudowy kraju po obaleniu reżimu Baszara al-Asada.

To nie był pierwszy konflikt tego typu – prokurdyjscy aktywiści wcześniej protestowali przeciwko planowanemu wejściu Szwecji do NATO, co kolidowało z toczącymi się wówczas negocjacjami między Sztokholmem a Ankarą. Podczas jednej z demonstracji prowokacyjnie powieszono kukłę przedstawiającą tureckiego prezydenta, dodatkowo komplikując rozmowy dyplomatyczne.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie