Aligator pożarł kobietę. Do sieci trafiły przerażające zdjęcia

305

To materiał tylko dla osób o mocnych nerwach. Choć do pożarcia 41-letniej Sabriny Peckham doszło jeszcze we wrześniu 2023 roku, to dopiero teraz ujawniono nagrania i zdjęcia z tego przerażającego zdarzenia.

Aligator pożarł kobietę. Do sieci trafiły przerażające zdjęcia
Aligator pożarł kobietę. Do sieci trafiło przerażające nagranie (Facebook, Florida Fish and Wildlife Conservation Commission)

Służby ratunkowe zostały zaalarmowane po tym, jak zaniepokojony mieszkaniec zgłosił, że widział gada niosącego w pysku coś, co wyglądało jak ludzkie ciało.

Mundurowi potwierdzili tożsamość Sabriny Peckham oraz informację, że zginęła w ataku aligatora.

Według doniesień Peckham była wówczas bezdomna i przebywała na kempingu w pobliżu kanału, gdzie później znaleziono aligatora. Władze zabiły aligatora i odzyskały jej szczątki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Złapał rywala za ogon i zaczął go dusić. Nagrał niesamowitą walkę krokodyli

Teraz opublikowano kolejny materiał z tego zdarzenia. Widać na nim moment, gdy zwierzę miało wzdęty brzuch.

Materiał filmowy udostępniła Komisja ds. Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody Florydy. Jak tłumaczą, chcą w ten sposób wyjaśnić, co wydarzyło się podczas ostatnich chwil Peckham.

Na zdjęciach widać funkcjonariuszy policji otaczających aligatora, któremu zaklejono paszczę taśmą, po czym ktoś go zastrzelił. Następnie można zobaczyć policję sprawdzającą martwe ciało aligatora, które ma wyraźnie spuchnięty brzuch.

Mieszkała niedaleko kanałów pełnych aligatorów. Rodzina w żałobie

Sabrina Peckham od jakiegoś czasu była bezdomna. Mundurowi namierzyli obóz, w którym mieszkała. Znajdował się bardzo blisko kanału wodnego, w którym przebywał aligrator.

W samym obozowisku kobiety nie znaleziono śladów obecności aligatora, nie wiadomo też, jak doszło do spotkania Peckham ze zwierzęciem.

Bliscy Sabriny Peckham po raz ostatni widzieli ją dzień przed śmiertelnym atakiem. Strażnik parku poinformował również, że tydzień wcześniej widział ją spacerującą po kanale łączącym dwa jeziora pełne aligatorów.

Po śmierci Peckham, jej córka Breauna Dorris wydała oświadczenie na Facebooku, w którym stwierdziła, że ​​jej matka przed śmiercią nie "droczyła" się ze zwierzęciem.

"Ostatnie 24 godziny były wypełnione żalem, smutkiem i nieznośnym bólem dla naszej rodziny. Publikuję to, aby uciszyć plotki i poprosić wszystkich o pomoc. Chciałabym podzielić się kilkoma szczegółami. Moja matka nie "droczyła się" z aligatorem, jak niektórzy twierdzą w komentarzach w serwisach informacyjnych" - napisała córka Peckham.

Autor: EWS
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić