Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
EKO
|

Andrzej Poczobut w szponach reżimu Łukaszenki. Był zamknięty w "korytarzu śmierci"

Podziel się:

Andrzej Poczobut został wyciągnięty z własnego domu przez służby Łukaszenki. Mimo aresztowania większość zarzutów, jakie są mu stawiane, wciąż pozostaje tajemnicą. Teraz na jaw wyszły wstrząsające szczegóły jego pobytu w więzieniu.

Andrzej Poczobut w szponach reżimu Łukaszenki. Był zamknięty w "korytarzu śmierci"
Andrzej Poczbut był więziony przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Zamknięto go w tzw. korytarzu śmierci (Forum, Lukasz Dejnarowicz)

Dziennikarz i członek niezależnego Związku Polaków na Białorusi trafił do więzienia po nagłym aresztowaniu. Nastąpiło ono 25 marca 2021 roku właśnie przebywał w swoim domu. Oksana Poczobut, żona Andrzeja, relacjonowała, że przez miesiące pozostawał całkowicie odcięty od świata zewnętrznego i nie mógł nawet przyjmować listów od bliskich.

Andrzej Poczobut – aresztowanie. Dziennikarz trafił do "korytarza śmierci"

Nowe światło na temat warunków, w jakich Andrzej Poczobut przebywał w więzieniu, rzucił portal Europejskiego Radia dla Białorusi. Niezależna stacja z siedzibą w Warszawie podała, powołując się na relację współwięźnia dziennikarza, że Poczobut przebywał w tzw. korytarzu śmierci.

To jest tak zwany korytarz śmierci, za ścianą w sąsiedniej celi przebywał więzień skazany na śmierć – relacjonował współwięzień dziennikarza (Europejskie Radio dla Białorusi).
Zobacz także: Zobacz też: Putin wciąga Białoruś w wojnę? "Łukaszenka boi się tego jak ognia"

Wybór miejsca, w którym przetrzymywano Andrzeja Poczobuta, nie był przypadkowy. Najprawdopodobniej w ten sposób władze Białorusi usiłowały zmusić dziennikarza do opuszczenia Białorusi. Sam Poczobut wielokrotnie otrzymywał propozycje napisania prośby o ułaskawienie, jednak za każdym razem ją odrzucał.

Oksana Poczobut potwierdziła, że po miesiącach ciszy niespodziewanie cenzura zaczęła przepuszczać do jej męża listy od bliskich. Wcześniej wszystkie listy były konfiskowane przez cenzurę, nawet w sytuacji, gdy Andrzej Poczobut zachorował na COVID-19. Oksana ujawniła, o czym pisał do niej partner.

Andrzej bardzo się cieszy, że żaden z działaczy Związku Polaków na Białorusi nie trafił za kratki, w tej sytuacji może czuć się swobodnie. Napisał, że nie zmienił swoich poglądów i nie zamierza prosić o ułaskawienie. Napisał też, że "pomimo złej pogody na ulicy pozostaje w nastroju do walki – relacjonowała Oksana Poczobut (Europejskie Radio dla Białorusi).
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić