Wiadomo, że agresywny pacjent rzucił się na pracowników SOR - ratowników medycznych i pielęgniarki - a do opanowania sytuacji potrzebna była pomoc wielu osób z personelu.
Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej Angelika Kawecka, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, próbowało go obezwładnić aż... 10 osób. Po wszystkim cztery z nich zgłosiły obrażenia ciała. Natomiast jedna z nich trafiła na oddział placówki.
Atak agresywnego pacjenta na SOR w Częstochowie. Cztery osoby ranne
PAP podała również, że agresorem był 20-letni pacjent. Mężczyzna jest hospitalizowany w tej lecznicy. Wśród czterech osób, które uszkodził, znalazły się: pielęgniarka, pielęgniarz oraz dwóch ratowników medycznych.
Zatrzymanie 20-latka i możliwe konsekwencje prawne
Na miejsce natychmiast wezwano mundurowych, którzy od razu zatrzymali mężczyznę. Według informacji PAP pacjent cały czas pozostaje pod policyjnym dozorem na jednym z oddziałów szpitala.
Rzeczniczka placówki podkreślała w rozmowie z PAP, że zdarzenie jest dużym obciążeniem dla całego zespołu i oznacza dla poszkodowanych przerwanie normalnej pracy na rzecz leczenia skutków napaści.
To niezwykle trudne doświadczenie dla całego naszego zespołu. Za zaatakowanymi ratownikami medycznymi i pielęgniarkami stoją lata nauki, doświadczenia i codziennej służby drugiemu człowiekowi. Dziś to oni, zamiast nieść pomoc kolejnym pacjentom, zmagają się ze skutkami brutalnej napaści - wskazała.
W przypadku naruszenia nietykalności cielesnej lub napaści na lekarza, ratownika medycznego albo innego pracownika ochrony zdrowia w trakcie wykonywania obowiązków grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.