Atak na Iran. Reakcja w Teheranie. Nagranie ze szkoły
Brytyjski "The Telegraph" opisuje reakcję uczniów jednej ze szkół w Teheranie po ataku USA. Wyszli na ulicę i cieszyli się, gdy usłyszeli huk i zobaczyli dym, który towarzyszył bombardowaniu. Uczniowie skandowali także, że "kochają Trumpa".
Atak USA i Izraela na Iran miał miejsce w sobotę (28 lutego) w godzinach porannych. Wybuchy odnotowano m.in. w stolicy kraju Teheranie. "The Telegraph" opisuje reakcję uczniów jednej ze szkół w mieście. Jak wynika z nagrania, które trafiło do sieci, mieli oni się ucieszyć z uderzenia Stanów Zjednoczonych. Skandowali, że "kochają Trumpa" i wiwatowali słysząc wybuchy pocisków w pobliżu biura Alego Chameneiego, najwyższego przywódcy Iranu.
Doniesienia z Teheranu wskazują, że sytuacja jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Jak wcześniej pisaliśmy, serwis N12 informował o ogromnych korkach i panice w mieście związanej z atakami USA. - Ludzie boją się nieznanego - przyznał Hamid, rozmówca serwisu. Pojawiały się również informacja o przerwach w dostawie prądu. Reuters podawał, że wielu ludzi stało w kolejkach po benzynę. Chcieli wyjechać z miasta. Warto również dodać, że reżim irański zablokował dostęp do internetu i sieci komórkowej.
"The Telegraph" podkreśla, że sytuacja w Iranie jest bardzo skomplikowana. Jedni cieszą się z ataku USA i wyrażają radość na ulicach. W kraju wciąż jest jednak bardzo wielu zwolenników obecnych władz. Mimo wszystko, jak zauważa brytyjski dziennik, "sceny Irańczyków wiwatujących podczas ataków wymierzonych w własny rząd podkreślają kryzys legitymacji reżimu w kraju po protestach w styczniu, kiedy to według danych rządowych siły bezpieczeństwa zabiły ponad 3 tys. osób".
Brytyjczycy przypominają także, że Irańczycy wyszli w grudniu i styczniu na ulice z powodu fatalnej kondycji gospodarczej kraju. Podkreślają, że "wielu Irańczyków postrzegało reżim jako większe zagrożenie dla swojego dobrobytu niż zagraniczne działania militarne".