Brał udział w negocjacjach USA i Iranu. Zamieścił wpis po ataku
Badr al-Busaidi, szef MSZ Omanu, który pośredniczył w rozmowach USA z Iranem, zamieścił wpis po ataku Izraela i Amerykanów na Teheran. - Aktywne i poważne negocjacje zostały po raz kolejny podważone. (...) Wzywam Stany Zjednoczone, aby nie dawały się dalej w to wciągać - napisał na X.
W sobotę (28 lutego) Izrael oraz Stany Zjednoczone przeprowadziły atak przy użyciu lotnictwa i rakiet na cele w Teheranie i innych miastach Iranu. W odpowiedzi reżim ajatollahów przeprowadził uderzenia w siedmiu krajach, gdzie znajdują się instalacje wojskowe USA, w tym bazę w Bahrajnie.
Według Reutersa kilku wysokich rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zginęło w sobotnich atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela. Sytuacja jest jednak rozwojowa. Wiadomo, że celem ataków miała być także rezydencja najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia. Nie wiadomo jednak, czy był w środku. CNN podało, że wśród celów byli także szef sztabu sił zbrojnych Abdolrahim Musawi i prezydent Masud Pezeszkian.
Pośrednik USA i Iranu zabrał głos
W sprawie ataku głos zabrał Badr al-Busaidi, szef resortu spraw zagranicznych Omanu, który był pośrednikiem w rozmowach USA i Iranu. Jeszcze w piątek informował, że Teheran zgodził się na ustępstwa w sprawie programu nuklearnego. Chodziło o pozbycie się zapasów wysoko wzbogaconego uranu i nie gromadzenia ich w przyszłości. W sobotę po ataku USA na Iran Badr al-Busaidi zamieścił wpis na platformie X.
Jestem zaniepokojony. Aktywne i poważne negocjacje zostały po raz kolejny podważone. Ani interesy Stanów Zjednoczonych, ani sprawa pokoju na świecie nie są przez to właściwie realizowane. Modlę się za niewinnych, którzy będą cierpieć. Wzywam Stany Zjednoczone, aby nie dawały się dalej w to wciągać. To nie jest wasza wojna - napisał Badr al-Busaidi.
Iran przeprowadza kolejne ataki odwetowe. Według Reutersa eksplozje słychać w stolicach Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Również resort obrony w Kuwejcie potwierdził atak na bazę USA. Uderzenie Teheranu miało nastąpić także w ambasadę USA w Irbilu (Irak) oraz na amerykańską bazę wojskową w Kurdystanie. Z kolei Zjednoczone Emiratu Arabskie poinformowały o przechwyceniu irańskich rakiet.