Atak na Kapitol. Zwolennik Trumpa nie miał litości nawet dla dzieci

Amerykańskie służby docierają do kolejnych osób, które brały udział w zamieszkach w Waszyngtonie. Jednym z nich był Guy Reffitt z Dallas w stanie Teksas. Obawiając się, że również zostanie aresztowany, zaczął grozić swoim dzieciom, że je zamorduje.

Zamieszki na KapitoluZamieszki na Kapitolu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Win McNamee , Staff

Jak podaje Fox News, Guy Reffitt pokłócił się z żoną i dziećmi o swój udział w ataku na Kapitol. Zgodnie z późniejszą relacją jego partnerki właśnie wtedy pierwszy raz padły groźby, że Reffitt zastrzeli bliskich, jeżeli powiedzą FBI prawdę.

Atak na Kapitol w Waszyngtonie. Uczestnik groził dzieciom śmiercią

Guy Reffitt powiedział dzieciom, że jeśli powiedzą komukolwiek o jego wtargnięciu na teren Kapitolu, zostaną przez niego zastrzelone. Jak uzasadnił, taki los czeka każdego, kto dopuszcza się "zdrady".

Jeśli mnie wydacie, będziecie zdrajcami, a wiecie, co się dzieje ze zdrajcami... zdrajcy zostaną zastrzeleni – groził dzieciom Guy Reffitt (Fox News).

Zobacz też: Zamieszki na Kapitolu. Trump w końcu zabrał głos

Z czasem strach Reffitta przeszedł w paranoję. Teksańczyk był przekonany, że obserwuje go FBI, a gdy córka rozmawiała z koleżanką przez telefon, zarzucał dziewczynce próbę jego nagrywania. Zapowiedział, że jeśli ma rację, "przebije ją kulą".

Ostatecznie FBI i tak udało się dotrzeć do Teksańczyka. Udało się to dzięki nagraniu z miejsca zdarzenia – filmik z udziałem m.in. Reffitta został opublikowany na You Tube oraz wyemitowany w Fox News. W trakcie przeszukania w jego domu odnaleziono karabin typu AR-15 i pistolet Smith & Wesson.

To żona Reffitta przekazała FBI informacje na temat gróźb, które mężczyzna kierował wobec rodziny. Jak jednak zeznała, nie wierzy, aby mąż poważnie rozważał morderstwo własnych dzieci.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie