Atak zboczeńca w autobusie. To 53-latek zrobił uczennicy

Pewna dziewczynka z miejscowości Swarzędz (woj. wielkopolskie) przeżyła koszmar podczas podróży autobusem. Jechała do szkoły, gdy przysiadł się do niej nieznajomy 53-latek. Najpierw długo i nachalnie przyglądał się uczennicy. W końcu zdecydował się na prawdziwie ohydny czyn. Teraz mężczyzna nie wywinie się od odpowiedzialności.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Alexander Filon

O sprawie pisze właśnie portal Fakt.pl. Szczegóły zdarzenia aż jeżą włos na głowie. Nieprzyjemny incydent miał miejsce w czwartek 21 września 2023 roku. Tego dnia z samego rana wspomniana dziewczynka i jej koleżanka jechały miejskim autobusem do szkoły. Kurs odbywał się na trasie Swarzędz - Poznań.

Zboczeniec zaatakował w autobusie. To zrobił dziewczynce

Jak podaje tabloid, nagle na pewnym przystanku do pojazdu wsiadł 53-letni mężczyzna. Od razu skierował się ku dziewczynkom. Usadowił się obok jednej z nich. Miał niecne zamiary. Najpierw długo się wpatrywał w tę uczennicę, a następnie zaczął się podejrzanie kręcić na siedzeniu.

W pewnym momencie, w trakcie jazdy, sprawca z premedytacją wykorzystał sytuację i zapozorował przechylenie się w kierunku jednej z dziewczynek, aby doprowadzić do kontaktu fizycznego. Po tym zdarzeniu wyszedł z pojazdu - podała dla Faktu mł.asp. Marta Mróz (z biura prasowego KMP w Poznaniu).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zboczeniec napada na kobiety w Częstochowie. Apel śląskiej policji

Dziewczynka była przerażona. O wszystkim opowiedziała swojej mamie. Ta - nie tracąc czasu - zgłosiła skandaliczny czyn na policję w Swarzędzu. Mundurowi od razu rozpoczęli poszukiwania sprawcy. 53-latek szybko wpadł w ręce funkcjonariuszy. Stało się to już następnego dnia w Poznaniu.

Zboczeńca doprowadzono do prokuratury. Jak informuje Fakt, tam przedstawiono mu zarzut "dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec małoletniej". Sąd zdecydował dla niego o tymczasowym areszcie. W celi spędzi najbliższe trzy miesiące. Potem zajmie się nim sąd. Grozi mu nawet do 12 lat za kratkami.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie