Bakterie w Bałtyku. Niemiecki urząd ostrzega plażowiczów

Władze sanitarne w Kilonii w Niemczech apelują, by osoby z otwartymi ranami nie wchodziły teraz do Morza Bałtyckiego. Jak podaje serwis Merkur.de, w cieplejszej wodzie szybciej namnażają się groźne bakterie Vibrio vulnificus, które mogą wniknąć do organizmu przez uszkodzoną skórę, a następnie wywołać poważne zakażenie.

Morze BałtyckieBakterie w Morzu Bałtyckim. Urząd w Kilonii ostrzega plażowiczów (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Ostrzeżenie - jak opisuje Merkur.de - pojawiło się na początku wakacji 2026 w Szlezwiku-Holsztynie. Według informacji przekazywanych przez lokalne służby sanitarne w Kilonii, ryzyko dotyczy przede wszystkim osób z większymi, świeżymi lub otwartymi ranami, które planują kąpiel w Bałtyku.

Bakterie w Morzu Bałtyckim. Urząd w Kilonii ostrzega plażowiczów

Jak relacjonuje Deutsche Presse-Agentur, na którą powołuje się Merkur.de, bakteria Vibrio vulnificus występuje naturalnie w wodach morskich i słonawych. Problem narasta w czasie wysokich temperatur, bo wtedy drobnoustroje szybciej się rozmnażają.

Resort zdrowia w Kilonii wskazuje, że bakterie uaktywniają się przy temperaturze wody wynoszącej ok. 20 st. C. Co ważne, nawet jeśli później robi się chłodniej, mogą one pozostawać aktywne jeszcze przez kilka kolejnych tygodni.

Jak dochodzi do zakażenia i kto jest najbardziej narażony?

NDR opisuje, że zagrożenie wiąże się z możliwością przedostania się bakterii do organizmu przez uszkodzoną skórę. Według urzędu zdrowia w Kilonii do infekcji może wystarczyć nawet krótki kontakt z wodą, zarówno podczas pływania, jak i brodzenia.

Największą ostrożność - jak podaje Merkur.de - powinny zachować osoby z chorobami przewlekłymi oraz ludzie z osłabionym układem odpornościowym. W materiale wskazano, że zdarzały się już sytuacje, w których turyści wypoczywający nad Bałtykiem trafiali do szpitala z powodu zakażenia bakterią Vibrio.

Zalecenia dla plażowiczów i sygnały alarmowe po kąpieli

Miasto Kilonia rekomenduje, by przy większych i otwartych ranach unikać wchodzenia do ciepłej wody Bałtyku. Przy drobniejszych skaleczeniach zalecane jest szczelne, wodoodporne zabezpieczenie.

Jeśli rana mimo wszystko miała kontakt z wodą morską, powinna zostać od razu dokładnie przepłukana czystą wodą z kranu i uważnie obserwowana. Władze podkreślają też znaczenie wczesnego rozpoznania objawów.

Do pilnej konsultacji z lekarzem lub wizyty na izbie przyjęć powinny skłonić: szybko postępujące zaczerwienienie, silna opuchlizna, pulsujący, nasilony ból, gorączka.

W takiej sytuacji istotne jest, by poinformować personel medyczny o wcześniejszym kontakcie z wodą Morza Bałtyckiego. W materiale zaznaczono, że w skrajnym przypadku zakażenie może zakończyć się śmiercią, co miało już miejsce nad Bałtykiem w ubiegłym roku.

Czy to oznacza, że trzeba rezygnować z plażowania w Szlezwiku-Holsztynie?

Jak podaje Merkur.de, pomimo ostrzeżenia, resort zdrowia podawał w maju, że kąpieliska w Szlezwiku-Holsztynie są zasadniczo zdatne do kąpieli. Jednocześnie w czasie upałów turyści powinni stale zachować czujność i regularnie sprawdzać komunikaty przed wejściem do wody.

Jak opisano, służby regularnie pobierają próbki i prowadzą kontrole na miejscu, oceniając m.in. przejrzystość wody, możliwe zanieczyszczenia oraz rozwój glonów. Vibrio nie musi więc oznaczać rezygnacji z wyjazdu nad Bałtyk, ale jest sygnałem, by szczególnie uważać na rany i pierwsze objawy infekcji.

Wybrane dla Ciebie