"Bardzo religijna". Ujawniają po tragedii w Skawinie

Tragedia w Skawinie wstrząsnęła całą Polską. Ofiary to m.in. 59-letnia Zofia i jej córka Gabriela (27 lat). Kobiety pochodziły z Wadowic. Lokalny portal dotarł do sąsiadów starszej kobiety. Wspominają ją w samych superlatywach.

Tragedia w Skawinie. Mówią o zmarłych kobietach.Tragedia w Skawinie. Mówią o zmarłych kobietach.
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP
Mateusz Domański

Śledczy przypuszczają, że 35-letni mąż i ojciec Mateusz G. najpierw zamordował 8-dniową córeczkę, 59-letnią Zofię P. i 27-letnią Gabrielę, a następnie popełnił samobójstwo. To zdarzenie wstrząsnęło m.in. mieszkańcami jednego z wadowickich osiedli.

Właśnie tam mieszkała pani Zofia. Serwis wadowice24.pl rozmawiał z ludźmi, którzy dobrze znali matkę Gabrieli.

Pani Zofia była bardzo dobrą i porządną kobietą. Bardzo religijna, pomocna i nie wadziła nikomu. Przez lata pracowaliśmy razem w zakładach Skawy, można było na niej polegać - wyznał jeden z sąsiadów.

"Okropna historia"

Pani Zofia zamieszkała z Gabrielą i Mateuszem po tym, jak urodziła się jej wnuczka. Chciała im pomóc. Córka 59-latki również została pozytywnie zapamiętana przez sąsiadów z Wadowic.

Gabrysia była miłą, sympatyczną dziewczyną, zawsze uśmiechniętą. Chodziła z córką do gimnazjum przy ulicy Sienkiewicza. W jednej chwili życie straciła babcia, ona i jej córka. Co za okropna historia. Bardzo współczuję mężowi pani Zofii i rodzeństwu, którzy teraz przeżywają koszmarne dni - podkreśliła jedna z sąsiadek, cytowana przez wadowice24.pl.

Do makabrycznego odkrycia w Skawinie doszło 3 lipca (piątek). Ojciec Gabrieli nie mógł skontaktować się z bliskimi, w związku z czym postanowił do nich pojechać. Gdy nikt nie otwierał, wezwał służby.

Wybrane dla Ciebie