Jednym z pierwszych sportowców, którzy publicznie pożegnali Grzegorza Miętusa, jest Maciej Kot. Skoczek opublikował w mediach społecznościowych czarno-białe zdjęcie sprzed lat, wykonane w czasach, gdy obaj byli zawodnikami Wagraf Team. Do fotografii dołączył krótki, ale wymowny wpis. – Spoczywaj w pokoju… – napisał Maciej Kot.
To właśnie z Maciejem Kotem, jego bratem Jakubem oraz Andrzejem Zapotocznym Miętus wywalczył w 2009 r. brązowy medal mistrzostw świata juniorów w konkursie drużynowym.
Żona apeluje o szacunek i zakończenie spekulacji
Informacja o śmierci Grzegorza Miętusa pojawiła się w sobotę. Niedługo po jej potwierdzeniu przez Polski Związek Narciarski w internecie zaczęły pojawiać się liczne spekulacje dotyczące okoliczności tragedii.
Na sytuację zareagowała żona sportowca, Magdalena Prochot-Miętus. Najpierw opublikowała krótki apel, prosząc o uszanowanie prywatności swojej i dzieci. Później zamieściła kolejne, bardziej rozbudowane oświadczenie.
W związku z pojawiającymi się w mediach oraz w przestrzeni internetowej licznymi spekulacjami dotyczącymi śmierci Grzegorza Miętusa, apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, domysłów i krzywdzących komentarzy. Prosimy media o odpowiedzialność i rzetelność, a wszystkich użytkowników internetu o powstrzymanie się od komentowania i spekulowania na temat przyczyn śmierci. Uszanujmy prywatność rodziny i pozwólmy jej przeżywać żałobę w spokoju i godności. Największym wyrazem szacunku, jaki możemy dziś okazać, jest milczenie, empatia i powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych informacji. Pamiętajmy, że za każdą tragedią stoi rodzina, bliscy i przyjaciele, którzy przeżywają niewyobrażalny ból.
Był medalistą mistrzostw świata juniorów i trenerem PZN
Grzegorz Miętus należał do grona najbardziej utalentowanych polskich skoczków swojego pokolenia. W 2009 r. zdobył brązowy medal mistrzostw świata juniorów w konkursie drużynowym, a rok później zadebiutował w Pucharze Świata podczas zawodów w Zakopanem.
Pierwsze punkty w cyklu wywalczył w Klingenthal, a najlepszym wynikiem w zawodach tej rangi było 20. miejsce zajęte w Willingen.
Karierę zawodniczą zakończył w 2016 r., mając zaledwie 23 lata. Pozostał jednak przy skokach narciarskich jako szkoleniowiec. Pracował w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego oraz AZS Zakopane, a w ostatnich latach pełnił funkcję trenera bazowego kadry juniorów.
Grzegorz Miętus miał 33 lata. Okoliczności jego śmierci nie zostały ujawnione.