Brylanty z gruzowiska trafią pod młotek. Fiskus wycenił je na prawie 104 tys. zł
Urząd Skarbowy w Wodzisławiu Śląskim wystawia na licytację biżuterię z diamentami znalezioną na składowisku gruzu. Najcenniejszy jest pierścionek z trzykaratowym brylantem.
Najważniejsze informacje
- Licytacja odbędzie się 27 marca, a łączna wartość wycen wynosi prawie 104 tys. zł.
- Najdroższy przedmiot to złoty pierścionek z brylantem 3 ct, wyceniony na 95 tys. zł (cena wywoławcza 71,25 tys. zł).
- Biżuterię znaleziono na gruzowisku; po bezskutecznym poszukiwaniu właścicieli trafiła na własność Skarbu Państwa.
Biżuteria z diamentami, którą przed laty odnaleziono na wysypisku gruzu w Wodzisławiu Śląskim, wkrótce zmieni właściciela. Jak podaje PolsatNews, tamtejszy Urząd Skarbowy przygotował licytację ruchomości, obejmującą przede wszystkim kamienie o brylantowym szlifie. Eksperci oceniają, że wszystkie elementy mają co najmniej kilkadziesiąt lat i pochodzą z jednej partii znalezisk zabezpieczonych przez policję.
Urząd Skarbowy w Wodzisławiu Śląskim sprzedaje brylanty
Najcenniejsza pozycja katalogu to złoty pierścionek z trzykaratowym brylantem, wyceniony na 95 tys. zł. Cena wywoławcza wynosi 71,25 tys. zł, a przed przystąpieniem do aukcji wymagane jest wpłacenie wadium. Urząd powołuje się na opinię pracowni gemmologicznej, według której pierścionek ma przynajmniej kilkadziesiąt lat. To wskazuje na klasyczną oprawę i starsze szlify charakterystyczne dla biżuterii z minionych dekad.
W ofercie znalazła się również złota zawieszka wysadzana brylantami, wyceniona na 4 tys. zł, z ceną wywoławczą niższą o 1 tys. zł. Jak czytamy w opisie, kamienie użyte w ozdobie "mają mają stary szlif brylantowy". Centralny brylant otacza układ ośmioramienny z 18 okrągłymi rozetami diamentowymi, co nadaje zawieszce dekoracyjny, stylizowany charakter. Osobno urząd sprzeda pięć mniejszych brylantów, każdy w oddzielnej pozycji, z wycenami od 430 zł do 1850 zł.
Zabezpieczone w ciągu ostatniej dekady precjoza policja odebrała osobom, które znalazły je na gruzowisku. Następnie rzeczy trafiły do depozytu sądowego. Urząd wyjaśnia: "Jako że nie udało się ustalić właścicieli, rzeczy trafiły do depozytu sądowego. Zgodnie z przepisami sąd wezwał do ich odbioru przez okres trzech lat. W tym terminie żadna osoba uprawniona nie zgłosiła się po przedmioty, depozyt zlikwidowano, a sąd postanowił o ich przepadku na rzecz Skarbu Państwa" - tłumaczy urząd. Ten tryb pozwolił na formalne przejęcie biżuterii i skierowanie jej do sprzedaży publicznej.
Termin licytacji wyznaczono na 27 marca. Urząd podsumowuje, że łączna wartość wycenianych brylantów sięga prawie 104 tys. zł. Każda pozycja zostanie sprzedana indywidualnie, a w przypadku najdroższego pierścionka wymagane jest wcześniejsze wadium. Szczegóły dotyczące udziału w aukcji publikuje urząd w ogłoszeniu o sprzedaży.