Był już wieczór. Wyłamał drzwi. Oko w oko z niedźwiedziem
Niepokojące informacje z Podkarpacia. W tym regionie w ciągu ostatniej doby odnotowano aż sześć incydentów z udziałem niedźwiedzi. Do groźnego zdarzenia doszło pod wieczór - niedźwiedź "włamał się" do garażu.
Polskie Radio Rzeszów podało, że do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Bereżnicy Wyżnej w gminie Solina. Właściciel posesji, zmierzając do garażu, natknął się na drapieżnika.
Niedźwiedź wyłamał drzwi do pomieszczenia, a następnie próbował zaatakować człowieka, który stanął z nim oko w oko. Portal esanok.pl opublikował rozmowę z tym mężczyzną, a jednocześnie pokazał nagranie, które utrwalił.
Stanął na dwie łapy i skierował się w moją stronę. Ruszył za mną w pościg. Wówczas uciekłem za samochód. Schowałem się. Włączyłem telefon, zacząłem nagrywać i podchodziłem do tego niedźwiedzia, by go wypłoszyć. Po chwili, powoli, zaczął się usuwać z garażu - zaznaczał.
Zgłoszenie w tej sprawie dotarło do służb w sobotę (9 maja) tuż po godz. 20:00.
Jeśli chodzi o tę interwencję, to policjanci dotarli pod wskazany adres, ale niedźwiedzia już nie było. Zgłaszający sam go przepłoszył. Do sieci trafiło jednak nagranie, na którym widać zwierzę - powiedziała w rozmowie z o2.pl aspirant sztabowy Katarzyna Fechner z Komendy Powiatowej Policji w Lesku.
Sześć zgłoszeń w ciągu doby
Lescy policjanci w ciągu ostatniej doby dostali w sumie sześć zgłoszeń związanych z aktywnością niedźwiedzi w gminie Solina.
Wczoraj (sobota - dop. red.) dotarło do nas dokładnie sześć zgłoszeń z gminy Solina dotyczących niedźwiedzi pojawiających się w pobliżu zabudowań. Patrole, które zostały wysłane pod wskazane miejsca, potwierdziły, że w czterech przypadkach niedźwiedzie faktycznie tam były. Nasi policjanci odstraszali te zwierzęta przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, po czym odeszły one w stronę lasu. Nic nikomu się nie stało - skwitowała asp. sztab. Fechner.