Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Mężczyzna z ponad 2,5 promila alkoholu ledwo uniknął zderzenia z policyjnym radiowozem w Radomsku (woj. łódzkie). Tylko dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy nie doszło do tragedii.
Najważniejsze informacje
- Pijany kierowca niemal zderzył się z radiowozem.
- O sytuacji poinformowali policjanci z Radomska.
- Kierowcy grozi do 5 lat więzienia.
W nocy z 16 na 17 lutego 2025 roku policjanci patrolowali ulice w Radomsku. W pewnym momencie zobaczyli, jak samochód marki Renault nagle wjechał na ich pas ruchu. Prawie doszło do czołowego zderzenia z radiowozem. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy udało się uniknąć wypadku i niebezpiecznej sytuacji.
Kierowca Renault, ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe, nie zatrzymał się do kontroli i kontynuował jazdę. Policjanci podjęli natychmiastową interwencję, zatrzymując mężczyznę po krótkim pościgu - czytamy na stronie policji.
Po zatrzymaniu okazało się, że 41-letni mieszkaniec powiatu radomszczańskiego miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Prowadzenie pojazdu w takim stanie było nie tylko nieodpowiedzialne, ale także stanowiło poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Kierowcy zatrzymano prawo jazdy.
Znikają szybciej, niż sądzono. "To powinno nas wszystkich niepokoić"
Konsekwencje prawne
Za jazdę na podwójnym gazie oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu kara do 5 lat więzienia. Tego typu wykroczenia są surowo traktowane przez wymiar sprawiedliwości ze względu na realne zagrożenie, jakie stwarzają na drogach.
Aspirant Dariusz Kaczmarek z policji w Radomsku przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu to nie tylko łamanie prawa, ale także ogromne ryzyko dla wszystkich użytkowników drogi.