Był pod wpływem. Kierowca BMW skazany za potrącenie rowerzystów
Sąd w Końskich (woj. świętokrzyskie) skazał Dawida K. na ponad 10 lat więzienia za potrącenie grupy rowerzystów. W czerwcu 2025 r. mężczyzna, prowadząc samochód osobowy marki BMW pod wpływem narkotyków, wjechał w pięciu nastolatków, powodując śmierć jednego z nich.
Najważniejsze informacje
- Sąd wymierzył Dawidowi K. karę 10 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności.
- Oskarżony otrzymał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i zobowiązanie do zapłaty nawiązek.
- Wypadek miał miejsce w czerwcu 2025 r. w powiecie koneckim.
Tragiczny wypadek w Świętokrzyskiem
W piątek Sąd Rejonowy w Końskich ogłosił wyrok w sprawie tragicznego wypadku, który wstrząsnął opinią publiczną w całej Polsce. Dawid K., kierując pojazdem pod wpływem narkotyków, doprowadził do zdarzenia, w którym śmierć poniósł nastoletni rowerzysta. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, mężczyzna został skazany na 10 lat i 2 miesiące pozbawienia wolności.
Oprócz kary więzienia sąd orzekł wobec Dawida K. dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo skazany ma obowiązek zapłaty nawiązek w wysokości od 30 do 70 tys. zł na rzecz poszkodowanych w wypadku. Wyrok stanowi rezultat dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce 7 czerwca 2025 roku, gdy samochód prowadzony przez oskarżonego wjechał w grupę rowerzystów.
Wypadek w Sierosławicach
Do tragedii doszło na drodze między Sierosławicami a Bedlenkiem. Dawid K., podróżując z 6-letnią córką, stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał na przeciwny pas i potrącił pięciu nastolatków. Wszyscy rowerzyści odnieśli obrażenia, przy czym dwóch doznało poważnych urazów. Jeden zmarł po dziesięciu dniach w szpitalu.
W trakcie śledztwa Dawid K. przyznał się do winy. Akt oskarżenia trafił do sądu w październiku 2025 roku. Prokuratura postawiła mu zarzuty spowodowania wypadku oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyków. Sąd połączył te przestępstwa, wymierzając łączną karę pozbawienia wolności wynoszącą 10 lat i 2 miesiące.
Warto podkreślić, że wyrok nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza, że oskarżony ma możliwość odwołania się od decyzji sądu.