Była 4:00 nad ranem. 29-latek wołał o pomoc z balkonu

Policjanci siłowo weszli do mieszkania 29-latka z niepełnosprawnością, który potrzebował pomocy. Mężczyzna skarżył się na ból płuc i nóg. 29-latek został przekazany pod opiekę medyków.

.Była 4:00 nad ranem. 29-latek wołał o pomoc z balkonu
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

W czwartek nad ranem, po godz. 4:00 na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który skarżył się na ból płuc i nóg. Rozmowa była jednak na tyle utrudniona, że operator nie był w stanie ustalić miejsca, w którym przebywał.

Tuż po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli sprawdzanie wytypowanego bloku na osiedlu Sikorskiego. W tym samym czasie operator numeru alarmowego ustalił, że zgłaszający jest osobą z niepełnosprawnością i mieszka sam.

Po chwili policjantka zauważyła na jednym z balkonów mężczyznę, który do niej machał i prosił o pomoc. Policjanci pobiegli pod drzwi jego mieszkania, których mężczyzna, mimo podjętych prób, nadal nie był w stanie samodzielnie otworzyć.


WIDEO
Upał wysysa wodę z ziemi. Naukowcy ostrzegają Europę


Ponieważ nie było możliwości wykorzystania podnośnika, policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do środka. W środku zobaczyli leżącego, lecz przytomnego 29-latka. Mężczyzna został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala.

Pamiętajmy - zwracajmy uwagę na osoby w naszym otoczeniu, zwłaszcza sąsiadów i osoby starsze, których stan zdrowia może wymagać interwencji medycznej. Jeśli usłyszysz wołanie o pomoc lub zauważysz niepokojące objawy świadczące o zagrożeniu zdrowia lub życia, nie zwlekaj – zadzwoń pod numer alarmowy 112. Szybka reakcja może uratować czyjeś życie - apelują służby.
Wybrane dla Ciebie