Była jedynym dzieckiem urodzonym w strefie wykluczenia w Czarnobylu. To już 20-latka

Marijka Sowenko była jedynym dzieckiem, które urodziło się i wychowało w strefie wykluczenia w Czarnobylu. Z tego powodu na jej rodziców spadła ogromna fala krytyki. Ale teraz dziewczyna to już 20-latką i zapewnia, że jest zdrowa i "dobrze sobie radzi".

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com

Marijka urodziła się w 1999 r., czyli 13 lat po katastrofie w Czarnobylu. Jak podaje Daily Mail, jej narodziny były początkowo ukrywane przez ukraińskie władze, które bały się ujawnić, że w tak mocno napromieniowanym miejscu nadal żyją ludzie. Rodzice dziewczyny, Lydia oraz Michaił, odmówili opuszczenia strefy wykluczenia, ponieważ nie zaoferowano im zakwaterowania w Związku Radzieckim. Podobno aż do porodu nie zdawali sobie sprawy z tego, że kobieta była w ciąży.

Lydia wyznała, że gdy rozeszła się wiadomość o narodzinach jej córki, była traktowana jak przestępca. Mimo to ignorowała rządowe ostrzeżenia mówiące o tym, że naraża dziecko na niebezpieczeństwo. Mała Marijka piła mleko od krowy pasącej się na napromieniowanych pastwiskach i pływała w napromieniowanych strumieniach. W pobliżu nie mieszkały jednak żadne dzieci, więc dziewczynka była samotna i nie miała się z kim bawić. Gdy skończyła 7 lat, musiała się przeprowadzić, by móc chodzić do szkoły.

Za sprawą serialu "Czarnobyl", o Marijce znów zrobiło się głośno. Dziewczyna udzieliła wywiadu gazecie "Sunday Express". 20-latka studiuje i dorabia sobie w barze. Swoją przyszłość wiąże z branżą hotelarską. Niechętnie mówi o swojej przeszłości, ale zapewnia, że jest zdrowa. Obecnie mieszka poza strefą wykluczenia, ale czasami odwiedza matkę, która nadal tam przebywa.

Dobrze sobie radzę, pracuję. Dbam o siebie - powiedziała Marijka Sowenko.

Ludzie tutaj wierzą, że Marijka jest symbolem odrodzenia Czarnobyla, który interpretują jako błogosławieństwo do życia tutaj i jako znak od Boga, że życie wraca do tego zniszczonego miejsca - skomentowała matka dziewczyny.

Wybrane dla Ciebie
Parasolka i ciepłe kurtki na Krupówkach. Ujęcie z Zakopanego
Parasolka i ciepłe kurtki na Krupówkach. Ujęcie z Zakopanego
Zrobili zdjęcia dronów w Dubaju. Koszmarne warunki w więzieniach
Zrobili zdjęcia dronów w Dubaju. Koszmarne warunki w więzieniach
Opera Nova ponownie w żałobie. "Nie zdążyliśmy się jeszcze otrząsnąć"
Opera Nova ponownie w żałobie. "Nie zdążyliśmy się jeszcze otrząsnąć"
Kasprowy tonie w śniegu. Padł tegoroczny rekord
Kasprowy tonie w śniegu. Padł tegoroczny rekord
Sześciu obcokrajowców w jednym Passacie. Ukrainiec w areszcie
Sześciu obcokrajowców w jednym Passacie. Ukrainiec w areszcie
Polacy zabrali głos. Boją się rozwoju sztucznej inteligencji
Polacy zabrali głos. Boją się rozwoju sztucznej inteligencji
Incydent w Bazylice Grobu Pańskiego. Hiszpania wzywa dyplomatę Izraela
Incydent w Bazylice Grobu Pańskiego. Hiszpania wzywa dyplomatę Izraela
Wybory na Węgrzech. Przebadali okręgi. Cios dla Orbana
Wybory na Węgrzech. Przebadali okręgi. Cios dla Orbana
23-latek nielegalnie handlował bronią. Skandal w USA
23-latek nielegalnie handlował bronią. Skandal w USA
Eutanazja Noelii. Co z pogrzebem? Ojciec rozpętał awanturę
Eutanazja Noelii. Co z pogrzebem? Ojciec rozpętał awanturę
W ostrych słowach ocenił zwolenników MAGA. Odpowiedział mu J.D. Vance
W ostrych słowach ocenił zwolenników MAGA. Odpowiedział mu J.D. Vance
Mały kangur ratowany w Polsce. Miał duże problemy
Mały kangur ratowany w Polsce. Miał duże problemy