"Była miłością mojego życia". Poruszające słowa męża Magdaleny Majtyki
W najnowszym wydaniu programu TVN "Uwaga!" przedstawiono reportaż poświęcony Magdalenie Majtyce. Aktorka poszukiwana była od środy 4 marca. Tydzień temu służby znalazły jej ciało. W "Uwadze!" wystąpił m.in. szwagier aktorki, który przywołał słowa jej męża.
Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. Poszukiwania aktorki Magdaleny Majtyki zakończyły się w tragiczny sposób - w piątek, 6 marca, strażacy odnaleźli jej ciało. Odkrycia dokonano w kompleksie leśnym w Biskupicach Oławskich na Dolnym Śląsku. Wciąż nie wiadomo, jak zginęła 41-latka. Sekcja zwłok nie wskazała jednoznacznej przyczyny śmierci. W tej sprawie nadal pozostaje wiele niewiadomych.
Tydzień po śmierci aktorki reporterzy programu "Uwaga!" rozmawiali z jej bliskimi i współpracownikami.
Dowiedzieliśmy się o śmierci Magdy w piątek, mniej więcej 40 minut przed rozpoczęciem przedstawienia "Romeo i Julia". Przedstawienie, które również dotyczy śmierci, odchodzenia. Wszyscy emocjonalnie się rozsypali – przyznał Konrad Imiela, dyrektor artystyczny Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu w materiale.
Przyjaciele aktorki wspominają ją jako osobę wszechstronnie uzdolnioną, "skrajnie prawdziwą" i pełną energii.
Magda miała poczucie humoru takie, że naprawdę – klękajcie narody. Zawsze wymyślała, że trzeba gdzieś pójść, coś zobaczyć. Że nie będziemy siedzieć, musimy działać – powiedziała "Uwadze!" Emose Katarzyna Uhunmwangho, wokalistka, aktorka, a prywatnie – przyjaciółka Majtyki.
– Wszyscy jej szukaliśmy, nie było osób w teatrze, które nie chciały znaleźć Madzi (...) – dodała Uhunmwangho w dalszej części reportażu.
W materiale pojawiła się również Monika Dawidziuk, przyjaciółka aktorki, która opowiedziała o najtrudniejszym momencie.
W czasie czekania na wynik działań policji potrzebne było wsparcie. Ja byłam w kuchni, kiedy Piotr [mąż aktorki - red.] dostał tę informację. Odłożył słuchawkę i powiedział: "Madzia nie żyje". To było jak uderzenie — podkreśliła.
"Była miłością mojego życia"
Magdalena Majtyka była żoną Piotra Bartosa. Wychowywali razem córkę.
Brat mężczyzny w rozmowie z "Uwagą!" przywołał jego słowa.
Rozmawiałem dzisiaj z moim bratem Piotrem, mężem Magdy. Zapytałem, czy jest coś, co chciałby przekazać. Powiedział: "Wiesz, że Magda uczyniła mnie mężczyzną? Stworzyłem z nią rodzinę, ale była też moim najlepszym przyjacielem, moim wsparciem, miłością mojego życia" – powiedział szwagier aktorki.
"Cała moja rodzina, moja siostra, moja mama, mama Magdy, siostra Magdy i jej mąż, mamy rozpisane zadania, kanały komunikacji. Każdy robi wszystko, żeby przede wszystkim mój brat i jego córka byli zaopiekowani" – zaznaczył Bartek Bartos.
Aktorka ostatni raz była widziana w środę 4 marca. Dzień później, na skraju lasu w Biskupicach, znaleziono jej samochód. Sęk w tym, że policja przeszukała tę okolicę dopiero po ponad dobie. Ta informacja wywołała pewne kontrowersje.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.