Była więziona w Rosji. Kolejne informacje po śmierci Roszczyny
Wiktoria Roszczyna zmarła we wrześniu 2024 r. Była przetrzymywana w rosyjskich więzieniach. Po tym, jak strona ukraińska otrzymała ciało zmarłej, odkryto skalę rosyjskiego okrucieństwa, któremu była poddawana 27-latka. Teraz ujawniono nowe informacje.
Wiktoria Roszczyna została zatrzymana w 2023 r. na terenie Zaporoża, gdy pracowała nad materiałem o obszarach okupowanych. Następnie trafiła m.in. do aresztu śledczego nr 2 w Taganrogu - nazywanego "piekłem na ziemi". Zmarła we wrześniu 2024 r. Jej śmierć była efektem tortur, jakim poddawano dziennikarkę. Roszczyna prowadziła także strajk głodowy.
Ciało dziennikarki zostało zwrócone stronie ukraińskiej w lutym 2025 r. W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok stwierdzono wówczas, że brakuje części organów - mózgu, gałek ocznych oraz części krtani i tchawicy.
Portal hromadske.ua ujawnia nowe informacje na temat losu dziennikarki w Rosji. Zastępca szefa wydziału ukraińskiej policji narodowej Dmytro Szewczuk przekazał na posiedzeniu komisji badającej rosyjskie zbrodnie, że podczas badań sądowo-medycznych stwierdzono także złamanie kości potylicznej u Roszczyny.
Według dotychczasowych ustaleń Roszczynę przetrzymywano w celi nr 124 w warunkach dalekich od jakichkolwiek standardów sanitarnych. "Nie było tam ciepłej wody, a na spożycie posiłku przeznaczano zaledwie trzy minuty - w tym czasie trzeba było też zdążyć umyć naczynia" - podaje ukraiński portal.
Kiedy Roszczyna była przewożona do zakładu karnego w miejscowości Kizieł, już wówczas była w stanie krytycznym i wymagała specjalistycznej pomocy. Dyrektor więzienia wiedział o tym, ale nie reagował. Dziennikarka przeżyła tam zaledwie osiem dni. Zmarła prawdopodobnie 19 września.
Roszczyna została pochowana w sierpniu 2025 r. Spoczęła na cmentarzu Bajkowa w Kijowie. Pracowała m.in. w "Ukraińskiej Prawdzie" i "Radiu Swoboda". W 2022 r. otrzymała nagrodę Międzynarodowej Fundacji Mediów Kobiecych za odwagę. Miała 27 lat.