Dramat na Słowacji. Szymon Lachowicz zmarł po wypadku

Warszawski Klub Kolarski poinformował o śmierci Szymona Lachowicza - trenera i zawodnika, który uległ wypadkowi na Słowacji. - Mimo iż był w śpiączce, nie dopuszczałem do siebie myśli, że to może skończyć się tragedią - przekazał prezes WKK Błażej Meresz.

Zmarł Szymon LachowiczZmarł Szymon Lachowicz
Źródło zdjęć: © Facebook | Warszawski Klub Kolarski
Rafał Strzelec

Szymon Lachowicz był od najmłodszych lat związany z Warszawskim Klubem Kolarskim. Początkowo był zawodnikiem klubu. - "Jak tylko zaczął się ścigać (a chyba robił to od samego początku), to zawsze był w topce. Inteligentny, ułożony, dowcipny i na dodatek szybki. Zawsze otwarty, chętnie pomagał innym. To, w jakim stylu potrafił wygrywać wyścigi w młodziku czy juniorze młodszym, przeszło już dawno do legend klubowych" - napisał Błażej Meresz, prezes Warszawskiego Klubu Kolarskiego.

Potem kariera zawodnicza pana Szymona wyhamowała. Powodem była potrzeba skupienia się na nauce, ale także kontuzje, które go trapiły. Mimo tego nie rozstał się z klubem.

"Prowadził drużynę juniorów młodszych na szosie. A od tego sezonu juniorów. Wzór młodego człowieka, z którego byłem taki dumny. Jak spotykałem go na treningach z maluchami na ściance wspinaczkowej, to snuliśmy ambitne plany rozwoju klubu. Cieszyłem się zawsze na jego widok" - dodał Meresz.

"W zeszłym tygodniu usłyszałem od jego mamy o tragicznym wypadku, jakiemu uległ na szosie na Słowacji. Mimo iż był w śpiączce, nie dopuszczałem do siebie myśli, że to może skończyć się tragedią. Rysowałem w głowie pozytywne scenariusze. Wyobrażałem sobie, jak go będę odwiedzał w szpitalu. Niestety, Bóg daje, Bóg zabiera. Dziś nad ranem stwierdzono zgon Szymona Lachowicza. Niepowetowana strata" - przekazano w kolejnych słowach komunikatu.

Pod postem pojawiło się wiele wyrazów smutku i poczucia straty z powodu śmierci pana Szymona. "Ciężko uwierzyć … super chłopak… Wyrazy głębokiego współczucia dla najbliższych" - napisała pani Marta. "Jego dobroć i podejście do treningu najmłodszych na ściance emanowały dobrocią i uważnością na nich! Byłeś niesamowity! Wyrazy współczucia dla Najbliższych!" - dodał pan Artur. "Świetny, ambitny chłopak. Straszna tragedia, którą ciężko przerobić sobie w głowie. Wyrazy współczucia dla najbliższych" - przekazał pan Maciej.

Wybrane dla Ciebie