Wszystko rozegrało się w nocy z wtorku na środę (29 lipca 2026 r.), kilkanaście minut po północy. Czujny operator monitoringu miejskiego, patrolujący obraz z kamer w okolicach Targu Rybnego, zauważył grupę osób. W pewnym momencie jeden z mężczyzn z tej grupy postanowił "zabłysnąć" przed znajomymi.
Chuligan podszedł do pobliskiego ogródka restauracyjnego, chwycił stojące tam krzesła, po czym bezceremonialnie przerzucił je przez ogrodzenie terenu robót budowlanych przy Wysokiej Bramie. Na tym jednak nie poprzestał. Chwilę później wrócił na miejsce, zerwał baner reklamowy i cisnął go w to samo miejsce, wprost w rozkopany plac budowy.
WIDEOChuligani napadli na 14-latka i jego ojca. Bo kibicowali innej drużynie
Sprawca nie zdążył nacieszyć się swoim wybrykiem. Operator monitoringu natychmiast zaalarmował patrole znajdujące się w terenie. Już po chwili na miejscu zjawili się funkcjonariusze policji oraz straży miejskiej. Dzięki precyzyjnym wskazówkom i stałej koordynacji z operatorem kamer, mundurowi błyskawicznie wytypowali i ujęli właściwego mężczyznę.
Nocna "rozrywka" okazała się dla sprawcy wyjątkowo kosztowna. Za swój chuligański wybryk mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 1000 złotych.
To jednak nie był koniec jego zmartwień. Funkcjonariusze nie pozwolili mu tak po prostu odejść. Chuligan został zobligowany do natychmiastowego naprawienia wyrządzonych szkód. Pod nadzorem mundurowych musiał osobiście wejść na teren budowy, wyciągnąć stamtąd porzucone krzesła oraz baner i odnieść je na miejsce, z którego je zabrał.
Miejski monitoring to niezwykle skuteczne narzędzie w walce z wandalizmem. Każdy, kto decyduje się na niszczenie wspólnej przestrzeni, musi liczyć się z natychmiastowymi i dotkliwymi konsekwencjami.