Na zdjęciu widać spokojne morze, częściowo zachmurzone niebo i zaledwie kilka osób spacerujących lub siedzących przy brzegu. Nie ma charakterystycznego dla środka sezonu tłumu plażowiczów. Wakacje nad Bałtykiem powoli dobiegają końca.
Pogoda również nie zachęca już do całodziennego plażowania. W niedzielny wieczór w Mrzeżynie było wyraźnie chłodniej niż podczas upalnych dni tego lata, a słońce coraz szybciej znikało za horyzontem.
Prognozy na poniedziałek, 31 sierpnia, również nie zapowiadają powrotu upałów. Temperatura może sięgnąć około 22–24°C. Możliwe są też przelotne opady i spore zachmurzenie.
Czy Bałtyk miał udane lato?
Pusta plaża pod koniec sierpnia nie oznacza jednak, że branża turystyczna nad Bałtykiem ma powody do narzekań. Wręcz przeciwnie – dostępne podsumowania sezonu wskazują na duże zainteresowanie polskim wybrzeżem.
Jak wynika z danych Travelist.pl, Bałtyk odpowiadał za 39 proc. wakacyjnych rezerwacji w Polsce, tyle samo co polskie góry. Na lipiec przypadło 49 proc. rezerwacji, a na sierpień 51 proc. Największe natężenie wyjazdów odnotowano między 17 lipca a 20 sierpnia.
Co więcej, sierpień okazał się znacznie mocniejszy od początku wakacji. W pierwszych 15 dniach miesiąca liczba rezerwacji nad Bałtykiem była o 33 proc. większa niż w pierwszych dwóch tygodniach lipca.
Hotelarze mieli powody do zadowolenia
Pozytywne sygnały płynęły również z samej branży hotelarskiej. Z badania Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego wynikało, że już w połowie wakacji 82 proc. ankietowanych hoteli oceniało sezon dobrze, choć część z nich zaznaczała, że wyniki były poniżej oczekiwań. W hotelach wypoczynkowych sytuacja była szczególnie dobra.