"Co myśmy zrobili?". Rosjanie opuszczają kraj Putina

Coraz więcej obywateli myśli o opuszczeniu Rosji w związku z inwazją wojsk Władimira Putina na Ukrainę. "Co myśmy zrobili? Czemu nie powstrzymaliśmy go wcześniej?" - miał powiedzieć o Władimirze Putinie Rosjanin, którego cytuje dziennikarka Associated Press.

Zatrzymania podczas antywojennego protestu w Moskwie, który miał miejsce 24 lutego Zatrzymania podczas antywojennego protestu w Moskwie, który miał miejsce 24 lutego
Źródło zdjęć: © Getty Images | Daniil Danchenko/NurPhoto

Wielu Rosjan nie popiera wszczętej przez ich przywódcę wojny na Ukrainie. Jej skutki odczuwają na własnej skórze. Nałożone na Rosję sankcję doprowadziły do załamania rynków finansowych, wartość rubla gwałtownie spadła. Jeśli efekt się utrzyma, może to skutkować znacznym wzrostem inflacji, spadkiem poziomu życia w Rosji i wzrostem nierówności społecznych.

Rosjanie masowo wypłacają gotówkę z bankomatów, w większych miejscowościach ustawiają się kilkudziesięcioosobowe kolejki. W kraju odbywają się też protesty, w wyniku których zatrzymano już tysiące osób.

Rosjanie wyjeżdżają z kraju?

Korespondentka AP w Tunisie, pracująca niegdyś w Moskwie, podzieliła się na Twitterze przemyśleniami swoich znajomych z Rosji. Francesca Ebel poinformowała, że w związku ze znacznym pogorszeniem się jakości życia wielu jej rosyjskich przyjaciół postanowiło opuścić swoją ojczyznę.

Tak wielu moich przyjaciół pakuje się i wyjeżdża z kraju. Ich karty są zablokowane. Ogromne kolejki do bankomatów itp. Plotki, że granice wkrótce się zamkną - napisała dziennikarka na Twitterze.

- Znajomy powiedział do mnie: "Co myśmy zrobili? Czemu nie powstrzymaliśmy go wcześniej?" - dodała Ebel.

W podonym tonie pisze korespondent brytyjskiego dziennika "The Guardian" z Moskwy Andrew Roth. On także zauważył, że coraz więcej jego znajomych wyjeżdża z Rosji. "Coś tu na pewno się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch dni. Budzisz się i dowiadujesz się, że wielu twoich znajomych wyjechało, inni się pakują" - napisał Roth na Twitterze.

Reporterzy BBC dotarli do Jekatieriny - młodej Rosjanki, która również zamierza w najbliższym czasie opuścić kraj. Kobieta potępia rosyjską inwazję na Ukrainę i uważa, że w kraju rządzonym przez Putina nie ma dla niej przyszłości. - Z tym prezydentem - brak przyszłości na wiele, wiele lat - powiedziała Rosjanka BBC.

Atak Rosji na Ukrainę. Po której stronie stoi Victor Orban? Ekspert wyjaśnia

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia